Dane w systemach przemysłowych

W poprzednich artykułach wskazano, że bazy danych stanowią fundament systemów przemysłowych, oraz że ich skuteczność zależy od właściwego dopasowania do charakteru danych i procesów.  

Kolejnym krokiem w rozwoju takich systemów jest wykorzystanie danych nie tylko do monitoringu czy analizy, ale do tworzenia cyfrowych reprezentacji rzeczywistości oraz wspierania procesów decyzyjnych. 

W tym kontekście istotne jest rozróżnienie pomiędzy pojęciami Digital Shadow oraz Digital Twin, które często są używane zamiennie, mimo że opisują różne poziomy dojrzałości systemów opartych na danych. 

Digital Shadow a Digital Twin – kluczowe rozróżnienie

W praktyce przemysłowej cyfrowe odwzorowanie systemu może przyjmować różne formy, w zależności od stopnia integracji danych oraz możliwości ich wykorzystania. 

Digital Shadow odnosi się do sytuacji, w której dane z fizycznego systemu są odwzorowywane w świecie cyfrowym, ale bez aktywnego wpływu na jego działanie. Oznacza to, że: 

  • dane przepływają z systemu fizycznego do systemu cyfrowego, 
  • możliwa jest analiza i wizualizacja stanu systemu, 
  • brak jest mechanizmu sprzężenia zwrotnego wpływającego na proces. 

Jest to podejście charakterystyczne dla systemów monitoringu i raportowania, gdzie celem jest zrozumienie stanu oraz historii procesów. 

Z kolei Digital Twin stanowi bardziej zaawansowaną formę integracji, w której występuje dwukierunkowa relacja pomiędzy systemem fizycznym a jego odwzorowaniem cyfrowym. W tym przypadku: 

  • dane są nie tylko analizowane, ale również wykorzystywane do modelowania zachowania systemu, 
  • możliwe jest symulowanie scenariuszy oraz przewidywanie zdarzeń, 
  • system cyfrowy może wpływać na decyzje operacyjne lub bezpośrednio na sterowanie. 

W praktyce oznacza to przejście od obserwacji do aktywnego wspierania lub optymalizacji procesów. 

Rola warstwy danych w obu podejściach   

Niezależnie od poziomu zaawansowania – zarówno Digital Shadow, jak i Digital Twin opierają się na tej samej podstawie: spójnej i dobrze zaprojektowanej architekturze danych. 

Warstwa danych odpowiada za: 

  • integrację informacji z czujników, systemów automatyki oraz systemów nadrzędnych, 
  • zapewnienie ich aktualności i dostępności, 
  • przechowywanie historii niezbędnej do analizy i modelowania. 

Różnica polega nie na samych danych, lecz na sposobie ich wykorzystania. W przypadku Digital Shadow dane służą głównie do obserwacji i analizy, natomiast w Digital Twin stanowią podstawę do budowy modeli i  autonomicznego podejmowania decyzji. 

Rozróżnienie to nie ma wyłącznie charakteru koncepcyjnego, lecz zostało również ujęte w standardach dotyczących cyfrowych bliźniaków, takich jak ISO 23247, które wskazują na różne poziomy integracji pomiędzy systemem fizycznym a jego odwzorowaniem cyfrowym – od jednokierunkowego przepływu danych po sprzężenie zwrotne umożliwiające wpływ na proces

Od monitoringu do wspierania decyzji

Rozwój systemów przemysłowych nie kończy się na budowie cyfrowych reprezentacji. Coraz większe znaczenie zyskują rozwiązania, które wspierają użytkowników w podejmowaniu decyzji na podstawie dostępnych danych. 

grafika przedstawia podział z klasyfikacją rozwiązań cyfrowych od cienia do bliźniaka

W tym kontekście pojawia się koncepcja Digital Advisor, czyli systemu analitycznego stojącego pomiędzy rozwiązaniami Digital Shadow a Digital Twin, który: 

  • przetwarza dane z wielu źródeł, 
  • identyfikuje zależności i wzorce, 
  • proponuje możliwe działania lub rekomendacje. 

Kluczowym elementem tego podejścia jest obecność człowieka w procesie decyzyjnym (tzw. human in the loop). Oznacza to, że system nie podejmuje decyzji autonomicznie jak w przypadku Digital Twin, lecz wspiera operatora lub inżyniera, dostarczając mu rekomendacji i kluczowych informacji do podjęcia decyzji. 

Takie podejście jest szczególnie istotne w środowiskach przemysłowych, gdzie decyzje mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo, ciągłość działania oraz koszty operacyjne. 

Spójność z podejściem normatywnym i kierunek rozwoju systemów przemysłowych  

Rozwój systemów przemysłowych opartych na danych nie jest przypadkowy ani wyłącznie technologiczny. Odzwierciedla on szersze podejście normatywne, opisane m.in. w standardach dotyczących cyfrowych bliźniaków, takich jak ISO 23247. Wskazują one, że budowa nowoczesnych systemów powinna opierać się na spójnej integracji danych, zdolności do odwzorowania struktury i zachowania systemu oraz możliwości wykorzystania modeli do podejmowania decyzji. 

W praktyce oznacza to, że rozwój takich rozwiązań należy traktować jako proces stopniowy, a nie jednorazowe wdrożenie konkretnej technologii. Systemy przemysłowe dojrzewają wraz z organizacją, a kolejne warstwy funkcjonalne budowane są na bazie już istniejącej infrastruktury danych. 

To podejście znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w obserwowanym kierunku rozwoju systemów: 

  • od systemów monitoringu (Digital Shadow), które umożliwiają obserwację i analizę danych, 
  • przez systemy wspierające decyzje (Digital Advisor), w których dane i predykcje są przekształcane w rekomendacje, 
  • do systemów modelujących i predykcyjnych ze sprzężeniem zwrotnym (Digital Twin), zdolnych do automatycznego podejmowania decyzji i sterowania fizycznym systemem. 

Przejście pomiędzy tymi poziomami nie ma charakteru skokowego. Organizacje rozwijają swoje systemy ewolucyjnie, rozszerzając ich możliwości wraz ze wzrostem dojrzałości danych, modeli oraz procesów operacyjnych. 

W efekcie architektura danych staje się nie tylko elementem infrastruktury, ale długofalowym fundamentem rozwoju systemów wspierających i automatyzujących decyzje w przemyśle.

Podsumowanie

Systemy przemysłowe oparte na danych rozwijają się w kierunku coraz większej integracji oraz wykorzystania informacji w procesach decyzyjnych. Kluczowe znaczenie ma przy tym rozróżnienie pomiędzy poziomami dojrzałości – od Digital Shadow, przez Digital Advisor, aż po systemy typu Digital Twin. 

Niezależnie od etapu rozwoju, fundamentem pozostaje odpowiednio zaprojektowana warstwa danych, która umożliwia integrację, analizę oraz wykorzystanie informacji w praktyce operacyjnej. 

To właśnie ona decyduje o tym, czy dane pozostaną jedynie zapisem zdarzeń, czy staną się realnym narzędziem wspierającym funkcjonowanie nowoczesnego przemysłu.

Rodzaje baz danych w systemach przemysłowych

W poprzednim artykule (Bazy Danych w Przemyśle) wskazano, że baza danych stanowi fundament systemów przemysłowych, umożliwiając integrację, analizę oraz wykorzystanie danych w procesach decyzyjnych. 

W praktyce jednak samo wdrożenie bazy danych nie przesądza o skuteczności całego rozwiązania. Kluczowe znaczenie ma jej właściwy dobór – dostosowany do charakteru danych oraz sposobu ich wykorzystania w systemie. Środowiska przemysłowe generują informacje o bardzo zróżnicowanej strukturze i dynamice, co bezpośrednio wpływa na sposób ich przechowywania i przetwarzania. 

Różnorodność danych jako punkt wyjścia 

Aby właściwie dobrać podejście do przechowywania danych, konieczne jest zrozumienie ich natury. W systemach przemysłowych najczęściej mamy do czynienia z kilkoma podstawowymi kategoriami: 

  • dane pomiarowe (np. temperatura, drgania, ciśnienie), 
  • dane z systemów automatyki (stany, sygnały sterujące, zmienne procesowe), 
  • dane zdarzeniowe (alarmy, awarie, zmiany stanów), 
  • dane strukturalne i konfiguracyjne (opis instalacji, zależności między elementami). 

Każdy z tych typów pełni inną funkcję w systemie. Dane pomiarowe odpowiadają za obserwację rzeczywistości, dane z automatyki za sterowanie, dane zdarzeniowe za rejestrację istotnych momentów, a dane strukturalne za nadanie kontekstu. 

W praktyce oznacza to, że architektura danych musi uwzględniać różne sposoby ich przechowywania i przetwarzania, zamiast próbować ujednolicić wszystko w jednym modelu. 

Podstawowe podejścia do przechowywania danych  

W odpowiedzi na różnorodność danych w systemach przemysłowych stosuje się kilka głównych podejść do ich organizacji: 

  • relacyjne – wykorzystywane tam, gdzie istotna jest spójność danych i jasno zdefiniowane relacje, 
  • czasowe (tzw. timeseries) – stosowane dla danych pomiarowych zapisywanych w sposób ciągły, 
  • zdarzeniowe – skupione na rejestrowaniu i przetwarzaniu zdarzeń w określonej kolejności, 
  • elastyczne – przeznaczone dla danych o zmiennej strukturze. 
grafika przedstawiea rodzaje danych przechowywanych w bazadanych z podzialem na grupy

Każde z tych podejść odpowiada na inne potrzeby. Dane strukturalne wymagają precyzji i kontroli integralności, natomiast dane pomiarowe – wydajności i możliwości pracy na dużych wolumenach. Z kolei dane zdarzeniowe wymagają zachowania kolejności i kontekstu czasowego, a dane o zmiennej strukturze – elastyczności. 

Zastosowanie jednego podejścia do wszystkich typów danych prowadzi zazwyczaj do ograniczeń – albo w zakresie wydajności, albo możliwości analizy. 

Architektura łączona jako podejście praktyczne 

W praktyce nowoczesne systemy przemysłowe opierają się na architekturze łączonej, w której różne podejścia współistnieją i uzupełniają się wzajemnie. 

Oznacza to, że dane nie są przechowywane w jednym miejscu w jednolity sposób, lecz rozdzielane zgodnie ze swoją naturą. Dane pomiarowe trafiają do struktur zoptymalizowanych pod kątem czasu i wolumenu, dane konfiguracyjne do struktur zapewniających spójność, a dane zdarzeniowe do mechanizmów umożliwiających ich analizę w czasie rzeczywistym. 

Takie podejście pozwala nie tylko zwiększyć wydajność systemu, ale również lepiej odwzorować rzeczywistość operacyjną przedsiębiorstwa. Dzięki temu możliwe jest jednoczesne prowadzenie monitoringu, analizy historycznej oraz reakcji na bieżące zdarzenia. 

Znaczenie danych z automatyki przemysłowej 

Szczególną rolę w całej architekturze odgrywają dane pochodzące z systemów automatyki. To one stanowią bezpośrednie odwzorowanie logiki procesów technologicznych oraz sposobu działania urządzeń. 

Same dane pomiarowe pokazują jedynie stan systemu, natomiast dopiero ich zestawienie z danymi sterującymi pozwala odpowiedzieć na pytanie, dlaczego ten stan się zmienił. W praktyce oznacza to konieczność korelacji różnych typów danych oraz ich analizy w kontekście czasu i zależności między elementami systemu. 

Takie podejście umożliwia: 

  • identyfikację przyczyn zdarzeń, 
  • analizę zależności między sterowaniem a stanem urządzeń, 
  • odtworzenie przebiegu procesów technologicznych. 

Bez uwzględnienia tej warstwy niemożliwe jest przejście od prostego monitoringu do rzeczywistego zrozumienia procesów. 

Wyzwania przy doborze odpowiedniego podejścia

Wyzwania przy doborze odpowiedDobór właściwego podejścia do przechowywania danych w systemach przemysłowych jest procesem złożonym i wielowymiarowym. Nie sprowadza się on wyłącznie do decyzji technologicznej, lecz wymaga uwzględnienia specyfiki procesów operacyjnych, charakteru danych oraz sposobu ich wykorzystania w organizacji. 

Jednym z głównych wyzwań jest konieczność pogodzenia sprzecznych wymagań. Z jednej strony system musi efektywnie obsługiwać duże wolumeny danych pomiarowych generowanych w czasie rzeczywistym, z drugiej zapewniać spójność i integralność danych strukturalnych. Dodatkowo pojawia się potrzeba szybkiej reakcji na zdarzenia oraz możliwość prowadzenia analiz historycznych. 

Istotnym problemem jest również integracja danych pochodzących z różnych źródeł. Systemy automatyki, czujniki oraz aplikacje biznesowe z założenia funkcjonują w odrębnych środowiskach, wykorzystując różne modele danych. Ich połączenie wymaga nie tylko odpowiedniej architektury, ale także zrozumienia zależności między danymi oraz ich kontekstu operacyjnego. 

W praktyce na proces decyzyjny wpływają m.in.: 

  • wolumen i częstotliwość generowania danych, 
  • wymagania dotyczące czasu dostępu i przetwarzania, 
  • potrzeba analizy w czasie rzeczywistym oraz historycznej, 
  • stopień złożoności procesów technologicznych, 
  • integracja z istniejącą infrastrukturą systemową. 

Dodatkowym wyzwaniem jest zapewnienie skalowalności rozwiązania. Systemy przemysłowe rozwijają się wraz z organizacją – rośnie liczba urządzeń, punktów pomiarowych oraz zakres analiz. Architektura danych powinna więc umożliwiać stopniową rozbudowę bez konieczności przebudowy całego systemu. 

W efekcie dobór odpowiedniego podejścia wymaga spojrzenia na system jako całość – nie tylko przez pryzmat technologii, ale przede wszystkim przez pryzmat procesów, które ma wspierać. 

Podsumowanie

Dobór odpowiedniego podejścia do przechowywania danych stanowi jeden z kluczowych elementów projektowania systemów przemysłowych. Nie polega on na wyborze jednego rozwiązania, lecz na świadomym połączeniu różnych modeli w spójną architekturę. 

To właśnie taka architektura pozwala efektywnie przetwarzać dane o różnym charakterze, a następnie wykorzystywać je do analizy, optymalizacji i podejmowania decyzji. 

W kolejnym artykule z cyklu przedstawione zostanie, w jaki sposób odpowiednio zaprojektowana warstwa danych umożliwia budowę cyfrowych bliźniaków oraz systemów predykcyjnych w nowoczesnym przemyśle. 

Bazy danych w przemyśle

Współczesny przemysł coraz intensywniej opiera swoje funkcjonowanie na danych pochodzących z rzeczywistych procesów technologicznych. Rozwój systemów IoT (także baz danych), rosnąca liczba czujników oraz potrzeba ciągłego monitorowania infrastruktury sprawiają, że przedsiębiorstwa przetwarzają coraz większe wolumeny informacji. 

Dane te nie mają jednak wartości same w sobie – ich znaczenie ujawnia się dopiero w momencie, gdy mogą zostać uporządkowane, przeanalizowane i wykorzystane do podejmowania decyzji. W tym kontekście kluczową rolę odgrywają bazy danych, które stanowią fundament dla systemów monitoringu, diagnostyki oraz optymalizacji procesów przemysłowych.

Czym jest baza danych w kontekście przemysłowym?

W klasycznym ujęciu baza danych to system umożliwiający przechowywanie, zarządzanie i udostępnianie informacji. W środowisku przemysłowym jej rola jest jednak znacznie szersza. 

Baza danych staje się centralnym elementem infrastruktury systemowej, który: 

  • integruje dane z wielu źródeł (czujniki, systemy SCADA, aplikacje biznesowe), 
  • zapewnia ich spójność i dostępność, 
  • umożliwia analizę w czasie rzeczywistym oraz historycznym, 
  • stanowi podstawę dla systemów predykcyjnych i raportowych. 

W praktyce oznacza to, że baza danych nie jest jedynie „magazynem danych”, ale aktywnym komponentem systemu decyzyjnego. 

Jakie dane są przetwarzane w przemyśle? 

Systemy przemysłowe operują na różnych typach danych, które różnią się charakterem, częstotliwością oraz sposobem wykorzystania. 

1. Dane pomiarowe (sensorowe) 

To najczęściej występujący typ danych: 

  • temperatura, 
  • wilgotność, 
  • drgania, 
  • ciśnienie, 
  • poziom dźwięku i drgań. 

Charakteryzują się wysoką częstotliwością zapisu oraz dużym wolumenem. 

2. Dane z systemów automatyki przemysłowej 

Istotnym źródłem informacji są dane pochodzące bezpośrednio z systemów automatyki, takich jak PLC, SCADA czy DCS. Obejmują one m.in.: 

  • stany wejść i wyjść cyfrowych, 
  • wartości rejestrów i zmiennych procesowych, 
  • sygnały sterujące, 
  • logikę sterowania i sekwencje procesów. 

W przeciwieństwie do surowych danych pomiarowych, dane z automatyki odzwierciedlają rzeczywisty przebieg procesów technologicznych oraz sposób działania systemów sterowania. 

Ich analiza umożliwia: 

  • identyfikację nieefektywności w procesach, 
  • wykrywanie anomalii w pracy urządzeń, 
  • korelację zdarzeń technologicznych z danymi pomiarowymi, 
  • rekonstrukcję przebiegu procesów (tzw. traceability). 

W praktyce oznacza to przejście od prostego monitoringu do pełnego zrozumienia zachowania systemu produkcyjnego. 

3. Dane zdarzeniowe 

Opisują konkretne sytuacje w systemie: 

  • alarmy, 
  • awarie, 
  • przekroczenia progów, 
  • zmiany stanów urządzeń. 

Są kluczowe dla systemów diagnostycznych i reaktywnych. 

4. Dane konfiguracyjne i strukturalne 

Obejmują: 

  • strukturę instalacji, 
  • konfigurację urządzeń, 
  • zależności między komponentami. 

Stanowią podstawę do interpretacji danych pomiarowych. 

5. Dane historyczne 

Wykorzystywane do: 

  • analizy trendów, 
  • raportowania, 
  • budowy modeli predykcyjnych. 

To właśnie na ich podstawie możliwe jest przejście od reakcji do predykcji. 

Dlaczego bazy danych są kluczowe w systemach przemysłowych? 

W środowisku przemysłowym baza danych pełni rolę centralnego elementu integrującego informacje pochodzące zarówno z czujników, jak i systemów automatyki (PLC, SCADA, DCS). To właśnie na tym poziomie możliwe jest połączenie danych pomiarowych z rzeczywistym przebiegiem procesów technologicznych, co stanowi podstawę do ich dalszej analizy. 

Z perspektywy operacyjnej dobrze zaprojektowana baza danych zapewnia: 

  • spójność danych i jedno źródło prawdy dla całej organizacji, 
  • dostępność informacji w czasie rzeczywistym oraz ich odporność na awarie, 
  • skalowalność wraz ze wzrostem liczby urządzeń i wolumenu danych, 
  • możliwość integracji danych z różnych warstw systemu (sensory, automatyka, systemy biznesowe). 

Kluczowe znaczenie ma również możliwość analizy danych, w szczególności w kontekście automatyki przemysłowej. Dopiero korelacja danych pomiarowych z danymi sterującymi pozwala na pełne zrozumienie procesów oraz podejmowanie świadomych decyzji. 

W praktyce umożliwia to: 

  • identyfikację anomalii i nieefektywności w procesach technologicznych, 
  • analizę przyczyn zdarzeń i awarii (root cause analysis), 
  • budowę modeli predykcyjnych wspierających utrzymanie ruchu, 
  • rozwój systemów monitoringu, dashboardów operacyjnych oraz cyfrowych bliźniaków. 

W efekcie baza danych przestaje być jedynie warstwą przechowywania informacji, a staje się fundamentem systemów analitycznych i decyzyjnych w nowoczesnym przemyśle. 

Bazy danych jako fundament cyfrowej transformacji 

Transformacja cyfrowa w przemyśle nie polega wyłącznie na wdrażaniu nowych technologii, ale przede wszystkim na zmianie sposobu podejmowania decyzji – z intuicyjnego na oparty o dane. 

Bazy danych pełnią w tym procesie rolę warstwy fundamentalnej, umożliwiającej: 

  • integrację systemów, 
  • analizę danych w czasie rzeczywistym, 
  • budowę modeli predykcyjnych, 
  • rozwój koncepcji takich jak Industry 4.0 i cyfrowe bliźniaki. 

Podsumowanie

Zanieczyszczenie światłem (artificial light at night) coraz częściej wskazywane jest jako rosnąca presja środowiskowa. EEA w materiałach dotyczących presji W środowisku przemysłowym baza danych nie jest jedynie elementem infrastruktury IT, ale kluczowym komponentem całego systemu operacyjnego organizacji. To właśnie ona umożliwia przekształcenie surowych danych w informacje, a następnie w realną wartość biznesową. 

W kolejnych artykułach z cyklu przyjrzymy się bliżej różnym typom baz danych stosowanych w przemyśle oraz sposobom ich doboru w zależności od konkretnego zastosowania. 

Walka z zanieczyszczeniami

Nowoczesne zarządzanie środowiskiem miejskim opiera się na precyzyjnych pomiarach oraz ich rzetelnej analizie. Zanieczyszczenie powietrza, hałas komunikacyjny, oddziaływania wibracyjne czy rosnący problem zanieczyszczenia światłem to zjawiska mierzalne – a więc podlegające analizie, modelowaniu i optymalizacji. Warunkiem jest jednak właściwa metodologia pomiarowa oraz kompetencje w interpretacji wyników.

Wytyczne WHO Global Air Quality Guidelines (2021) wskazują, że nawet niskie stężenia PM2.5 mają istotny wpływ na zdrowie populacji. Dokument ten rekomenduje roczny poziom PM2.5 na poziomie 5 µg/m³ jako wartość minimalizującą ryzyko zdrowotne [1]. Wytyczne te pozostają aktualnym, globalnym punktem odniesienia w ocenie jakości powietrza. 

W zakresie hałasu środowiskowego obowiązującym dokumentem referencyjnym są Environmental Noise Guidelines for the European Region (2018), które wskazują jednoznacznie na związek między długotrwałą ekspozycją na hałas a zaburzeniami snu oraz zwiększonym ryzykiem chorób układu krążenia [2]. 

Raport Environmental Noise in Europe 2020 pokazuje skalę narażenia mieszkańców UE na hałas komunikacyjny oraz jego konsekwencje zdrowotne [3]. 

Rys.1 Pomiary zanieczyszczeń powietrza

Jakość powietrza – dane europejskie

Monitoring jakości powietrza obejmuje przede wszystkim: 

  • PM2.5 i PM10 
  • NO₂ 
  • O₃ 
  • SO₂ i CO 

EEA w briefingu „Europe’s air quality status 2024” wskazuje, że znaczna część populacji miejskiej UE nadal oddycha powietrzem o stężeniach przekraczających zalecenia WHO [4]. 

Z kolei publikacja „Harm to human health from air pollution in Europe: burden of disease 2024” aktualizuje dane dotyczące obciążenia chorobami i przedwczesnych zgonów związanych z ekspozycją na zanieczyszczenia [5]. 

W praktyce eksperckiej kluczowe znaczenie ma nie tylko sam odczyt wartości, lecz również: 

  • kalibracja i okresowa weryfikacja czujników, 
  • walidacja danych pomiarowych, 
  • analiza sezonowości i korelacji z ruchem drogowym oraz warunkami meteorologicznymi, 
  • modelowanie rozprzestrzeniania się zanieczyszczeń. 

Dopiero połączenie danych pomiarowych z analizą przestrzenną i statystyczną pozwala projektować skuteczne działania ograniczające emisję. 

W Polsce podstawowym dokumentem referencyjnym jest Roczna ocena jakości powietrza w strefach w Polsce za rok 2024, opublikowana przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska [6]. 

Raport ten obejmuje: 

  • klasyfikację 46 stref, 
  • informacje o przekroczeniach norm PM10, PM2.5, NO₂ i benzo(a)pirenu, 
  • ocenę zgodności z wymaganiami UE, 
  • analizę trendów. 

Dokument ten stanowi podstawę do opracowywania programów ochrony powietrza oraz działań naprawczych na poziomie regionalnym i lokalnym. 

Rys. 2 Pomiary zanieczyszczeń hałasem oraz światłem 

Hałas środowiskowy

W akustyce środowiskowej stosuje się wskaźniki: 

  • LAeq – równoważny poziom dźwięku, 
  • Lden – wskaźnik dobowy, 
  • Ln – poziom hałasu nocnego. 

Raport EEA Environmental Noise in Europe 2020 wskazuje, że hałas drogowy pozostaje dominującym źródłem ekspozycji w miastach europejskich [3]. 

Zgodnie z Dyrektywą 2002/49/WE [7] dane te stanowią podstawę do tworzenia strategicznych map hałasu w państwach członkowskich UE. Jednak samo sporządzenie mapy nie jest celem – kluczowe jest jej wykorzystanie w projektowaniu infrastruktury, planowaniu ruchu czy ocenie oddziaływania inwestycji. 

W praktyce eksperckiej analiza obejmuje m.in.: 

  • identyfikację dominujących źródeł emisji, 
  • modelowanie propagacji dźwięku, 
  • symulację wariantów ograniczania hałasu, 
  • ocenę skuteczności środków technicznych (np. ekranów akustycznych lub zmian organizacji ruchu). 

Zanieczyszczenie światłem

Zanieczyszczenie światłem (artificial light at night) coraz częściej wskazywane jest jako rosnąca presja środowiskowa. EEA w materiałach dotyczących presji na ekosystemy wskazuje na wpływ sztucznego światła na bioróżnorodność oraz funkcjonowanie organizmów [8]. 

Z perspektywy miejskiej oznacza to potrzebę: 

  • pomiarów luminancji i natężenia oświetlenia, 
  • analizy widma światła, 
  • projektowania oświetlenia zgodnie z zasadą minimalizacji emisji zbędnego światła. 

Lokalne działania – przykład Małopolski i Krakowa

Program Ochrony Powietrza dla województwa małopolskiego oraz uchwała antysmogowa dla Krakowa stanowią przykład systemowego podejścia do redukcji emisji. 

Jednocześnie Kraków przymierza się do kolejnych działań ukierunkowanych na ograniczanie różnych presji środowiskowych, z którymi mieszkańcy mają kontakt na co dzień — nie tylko w obszarze jakości powietrza, ale również m.in. hałasu czy organizacji ruchu. 

To przykład, w którym regulacje, monitoring i raportowanie tworzą spójny system zarządzania środowiskiem. 

Publikacje eksperckie i rozwój wiedzy

W odpowiedzi na rosnące wymagania regulacyjne oraz technologiczne BFirst.Tech rozwija opracowania eksperckie i publikacje branżowe, w tym materiały typu Biała Księga. Dokumenty te mają charakter techniczny i koncentrują się na zagadnieniach takich jak:

  • metodyki pomiarowe w akustyce środowiskowej,
  • standaryzacja i walidacja danych pomiarowych,  
  • integracja systemów czujnikowych z analityką i modelowaniem,  
  • praktyczne wykorzystanie przepisów środowiskowych dla inwestycji infrastrukturalnych i przemysłowych.  

Celem publikacji jest uporządkowanie wiedzy w obszarze monitoringu środowiskowego oraz przedstawienie podejścia opartego na danych, analizie i zgodności metodologicznej. Materiały te adresowane są do specjalistów, administracji publicznej, projektantów oraz podmiotów odpowiedzialnych za planowanie i realizację inwestycji.  

Rozwój wiedzy eksperckiej obejmuje również działania edukacyjne. Ostatnio BFirst.Tech prowadziło szkolenie z zakresu walki z zanieczyszczeniem hałasem w siedzibie UN Global Compact Network Poland w Warszawie. Spotkanie koncentrowało się na: 

  • interpretacji wskaźników akustycznych,  
  • praktycznych aspektach sporządzania map hałasu,  
  • metodach ograniczania emisji w projektach miejskich i przemysłowych,  
  • roli danych środowiskowych w realizacji celów ESG.  

Jednocześnie BFirst.Tech implementuje autorską stację pomiarową zintegrowaną z Ekosystemem BFirst.Tech, umożliwiając zbieranie, monitorowanie, walidację oraz analizę danych w jednym środowisku operacyjnym. 

Zakres pomiarów oraz szczegóły zostaną przedstawione w kolejnym artykule poświęconym systemowi oraz jego zastosowaniom miejskim. 

Podsumowanie

Zanieczyszczenia miejskie wymagają podejścia opartego na: 

  • precyzyjnych pomiarach, 
  • spójnych wskaźnikach, 
  • analizie danych, 
  • praktycznym wykorzystaniu wyników w planowaniu i inwestycjach. 

Raporty WHO [1][2], EEA [3][4][5] oraz GIOŚ [6] pokazują, że zarówno jakość powietrza, jak i hałas środowiskowy pozostają istotnymi czynnikami ryzyka zdrowotnego w Europie i w Polsce. 

Eksperckie podejście, łączące monitoring, modelowanie i interpretację danych, stanowi fundament odpowiedzialnego zarządzania środowiskiem miejskim. 

Źródła

[1] WHO (2021), WHO Global Air Quality Guidelines 
https://www.who.int/publications/i/item/9789240034228 

[2] WHO Regional Office for Europe (2018), Environmental Noise Guidelines for the European Region 
https://www.who.int/europe/publications/i/item/9789289053563 

[3] EEA (2020), Environmental Noise in Europe 2020 
https://www.eea.europa.eu/publications/environmental-noise-in-europe 

[4] EEA (2024), Europe’s air quality status 2024 
https://www.eea.europa.eu/en/analysis/publications/europes-air-quality-status-2024 

[5] EEA (2024), Harm to human health from air pollution in Europe: burden of disease 2024 
https://www.eea.europa.eu/en/analysis/publications/harm-to-human-health-from-air-pollution-2024 

[6] GIOŚ (2025), Roczna ocena jakości powietrza w strefach w Polsce za rok 2024 
https://powietrze.gios.gov.pl/pjp/content/show/50015113 

[7] Dyrektywa 2002/49/WE 
https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/ALL/?uri=celex%3A32002L0049 

[8] EEA, Zero pollution – ecosystem pressures (light pollution context) 
https://www.eea.europa.eu/en/analysis/publications/zero-pollution/ecosystems/signals/biodiversity-signals

Smart City

Wraz z wzrastającą urbanizacją na świecie oraz coraz ważniejszymi społecznie problemami takimi jak zanieczyszczenie powietrza, zaśmiecanie miast, walka ze zmianami klimatycznymi czy zbyt duże poleganie na transporcie samochodowym pojawia się potrzeba efektywniejszego zarządzania miastami. W osiągnięciu tego celu mogą zostać wykorzystane nowoczesne technologie. Idea inteligentnych miast (ang. Smart Cities) polega na wykorzystaniu technologii komunikacyjnych w celu stworzenia bardziej interaktywnej i wydajnej infrastruktury miejskiej, a także podniesienia świadomości mieszkańców na temat jej działania [1]. Smart City stanowi więc szeroki zakres rozwiązań, które w połączeniu poprawiają życie mieszkańców i pomagają w walce z problemami dzisiejszego świata. W poniższym artykule przedstawimy niektóre z rozwiązań Smart City. Omówiona zostanie rola zbierania danych w Smart City, technologie Smart City dla transportu, inteligentnego zarządzania energią, a także dla walki z zanieczyszczeniami środowiskowymi i hałasowymi. 

Zbieranie i analiza danych w Smart City 

Podstawową rolę w funkcjonowaniu Smart City jest zbieranie danych za pomocą wszelakich narzędzi pomiarowych, takich jak sensory, czujniki i kamery. Zbieranie rzeczywistych i aktualnych danych na temat działania miasta jest kluczowe dla odpowiedniego funkcjonowania rozwiązań Smart City, ponieważ ich analiza pozwala na podejmowanie decyzji w czasie rzeczywistym, znacząco redukując zużycie zasobów, nie pogarszając przy tym standardu życia mieszkańców [2]. Odpowiedne zbieranie i analiza ogromu danych potrzebnych do prawidłowego działania systemów Smart City jest ogromnym wyzwaniem. 

BFirst.Tech specjalizuje się w implementacji technologii IoT, dostarczając zaawansowane rozwiązania w zakresie inteligentnego monitoringu, analizy danych i optymalizacji infrastruktury miejskiej. Jako członek United Nations Global Compact Network Poland i współtwórca Rekomendacji dla miast Rady Biznesowej przy World Urban Forum 11, firma aktywnie wspiera rozwój zrównoważonych technologii, koncentrując się na innowacyjnych systemach diagnostyki, akustyki środowiskowej i inżynierii danych.  

Smart City w transporcie 

Jednym z głównych obszarów wykorzystania rozwiązań Smart City jest transport. Współczesne miasta są w stanie zbierać zdecydowanie więcej danych na temat transportu przy zastosowaniu inteligentnych narzędzi w pojazdach transportu publicznego, w ważnych miejscach na drogach, takich jak skrzyżowania, czy też za pomocą monitoringu publicznego.  

Zgromadzone w ten sposób dane mogą zostać następnie odpowiednio przetworzone i użyte do poprawy wydajności systemu transportowego miasta.  Zebrane informacje mogą być użyte do wyświetlania informacji na temat rozkładu jazdy i obecnej pozycji pojazdów transportu publicznego z przewidywanym czasem dojazdu do przystanku, sprawiając, że transport zbiorowy staje się bardzo atrakcyjną alternatywą dla samochodu. 

Rys. 1. Wykorzystanie Smart City w Transporcie. Źródło: https://www.digi.com/blog/post/introduction-to-smart-transportation-benefits

Dane spływające na bieżąco do systemów zarządzania ruchem pozwalają na optymalizację ruchu miejskiego w czasie rzeczywistym, co pozwoli na zwiększenie bezpieczeństwa i zmniejszenie emisji spalin. Systemy inteligentnego parkowania wykorzystują dane na temat miejsc parkingowych, monitorując je i informując kierowców o ich dostępności oraz umożliwiają pobranie płatności za parkowanie, poprawiając komfort kierowców, a także zmniejszając zanieczyszczenia poprzez skrócenie czasu wykorzystanego na znalezienie miejsca parkingowego [3]. 

Rozwiązania Smart City pomagają również rozwiązać tzw. problem pierwszego i ostatniego kilometra – pierwszy i ostatni fragment podróży w mieście, przeważnie będący zdecydowanie krótszy od samego przejazdu komunikacją miejską, mogący jednocześnie zajmować podobną ilość czasu. Systemy Smart City mogą pozwolić na połączenie sieci komunikacji miejskiej z wykorzystaniem lekkich środków transportu krótkodystansowego, takimi jak rowery lub hulajnogi elektryczne. Odpowiednio umieszczone huby takiego transportu w połączeniu z łatwością korzystania mogą znacząco ułatwić podróżowanie w mieście, a nawet zachęcić część kierowców do korzystania z transportu publicznego [4]. 

Inteligentne zarządzanie energią 

Wraz z coraz większym zapotrzebowaniem na energię elektryczną, wynikającym między innymi z potrzeby jak największej dekarbonizacji gospodarki, coraz większy nacisk kładzie się nie tylko na zwiększenie produkcji energii ze źródeł odnawialnych, ale także na jej efektywniejsze wykorzystywanie. Zastosowanie inteligentnych rozwiązań zarządzania energią prowadzi do mniejszego zużycia energii, a co za tym idzie mniejszej jej produkcji, co może mieć duży wpływ na ochronę środowiska. 

Rys. 2. Zielona energia w mieście. Źródło: https://leadersinternational.org/sme4smartcities-insights/revolutionising-urban-life-how-smart-technologies-and-sustainable-energy-are-creating-the-cities-of-the-future/ 

Wśród systemów Smart City wspierających lepsze zarządzanie należy wymienić inteligentne sieci przesyłowe monitorujące dystrybucję i konsumpcję energii, wydajne systemy przechowywania tanio wyprodukowanej energii w szczytowych momentach produkcji, a także inteligentne czujniki będące w stanie regulować wykorzystywanie oświetlenia w zależności od ilości światła naturalnego. Te wszystkie rozwiązania w połączeniu ze sobą umożliwiają również stworzenie programów optymalizujących, kiedy wykorzystywana jest energia, używając jej głównie w okresach najniższych kosztów jej produkcji, co znajduje zastosowanie między innymi w ładowaniu pojazdów elektrycznych [5]. 

Oprócz wymienionych sposobów efektywniejszego wykorzystania energii elektrycznej, na mniejsze zużycie energii wpływać może również rozwój techniczny i nowe regulacje dotyczące budowy i remontów budynków, tak aby wykorzystywały jak najmniej energii. Dokonać tego można między innymi poprzez używanie efektywnych i ekologicznych materiałów, projektowanie budynków w sposób minimalizujący utratę ciepła przy jednoczesnym jak największym dostępie do światła naturalnego, czy też poprzez użycie inteligentnych systemów optymalizujących zużycie ogrzewania i oświetlenia. 

Efektywne zarządzanie energią jest jednym z kluczowych aspektów transformacji energetycznej i walki z postępującymi zmianami klimatycznymi. Przemiana miast w miasta inteligentne będzie wymagała dużych nakładów energii elektrycznej, która musi być wydajnie produkowana, aby przyczynić się do lepszej ochrony środowiska [6]. 

BFirst.Tech zostało członkiem Rady Biznesowej przy PRECOP29, która opracowała “Białą Księgę” zawierającą polskie spojrzenie na kwestie klimatyczne, w tym także zarządzenie energią przed Konferencją Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu 2024. BFirst.Tech oferuje kompleksowe rozwiązania monitoringu, diagnostyki i zarządzania dużymi ilościami danych, także tymi dotyczącymi energii. Aby dowiedzieć się więcej, poznaj nasze rozwiązania w poniższym linku

Smart City w walce z zanieczyszczeniami i hałasem 

Jednym z największych problemów z jakimi zmagają się współczesne miasta jest zanieczyszczenie powietrza, wynikające z wielu czynników, takich jak spalanie paliw stałych w piecach czy planowanie przestrzenne miast. Wysokie poziomy zanieczyszczenia wpływają na zdrowie mieszkańców miast, zmniejszając ich produktywność, zajmując surowce służby zdrowia i zmniejszając atrakcyjność dla biznesu i turystów. 

Aby efektywnie walczyć z zanieczyszczeniem powietrza, konieczne jest posiadanie dokładnych informacji na temat ich poziomu i rozkładu przestrzennego dostarczanych przez dużą liczbę czujników na przestrzeni miasta.  Zebrane w ten sposób informacje pomagają w odpowiednim podejmowaniu decyzji na temat działań mających za zadanie poprawę stanu powietrza. Dodatkowo, odpowiednio zaprezentowane mieszkańcom informacje na temat stanu powietrza mogą wzmocnić świadomość społeczną na temat problemu i zwiększyć presję na znalezienie odpowiednich rozwiązań w walce z zanieczyszczeniami [7]. 

Oprócz zanieczyszczeń powietrza coraz częściej mówi się również o problemie hałasu miejskiego. Korki, remonty, budowy nowych budynków i inne źródła hałasu w miastach mogą niekiedy stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia ludzkiego [8], pogarszając dodatkowo poziomy koncentracji i skupienia, obniżając standard życia mieszkańców. 

Rys. 3. Źródła hałasu dla mieszkańców miast. Źródło: https://www.hseblog.com/noise-pollution/ 

W walce z tym problemem mogą zostać użyte inteligentne czujniki, które są w stanie oszacować nie tylko poziom zarejestrowanego hałasu, ale także źródło jego pochodzenia. Dane te mogą zostać następnie przetworzone i użyte przez ekspertów w celu przygotowania planu zniwelowania poziomów hałasu, poprawiając tym samym życie mieszkańców [9]. 

BFirst.Tech jest firmą posiadającą wieloletnie doświadczenie eksperckie w implementacji rozwiązań mających na celu walkę z zanieczyszczeniami hałasem. BFirst.Tech oferuje nowoczesne i zaawansowane podejście w dziedzinie redukcji hałasu, wpisujące się w potrzeby nie tylko inteligentnych miast, ale także nowoczesnego przemysłu. Poznaj nasze produkty i rozwiązania pod poniższym linkiem

Podsumowanie

Smart City wykorzystują współczesne zawansowane techniki pozyskiwania, przetwarzania i przechowywania danych. Dzięki ich wykorzystaniu, nasze miasta zyskują nowe narzędzia i techniki w walce z coraz bardziej palącymi problemami współczesnego świata. Technologie te mogą pomóc nie tylko z wymienionymi w artykule problemami związanymi z transportem zbiorowym, zanieczyszczeniami powietrza, hałasem i zarządzaniem energią, ale także z wieloma innymi, wśród których można wymienić lepszą prewencję i zarządzanie kryzysowe, bezpieczeństwo publiczne czy zarządzanie odpadami. To, które miasta najlepiej je wykorzystają, może być kluczowym czynnikiem w ich dalszym rozwoju i kluczem do lepszego zaspokojenia potrzeb swoich mieszkańców. 

Bibliografia

[1] https://uclg-digitalcities.org/en/smart-cities-study/2012-edition/ 

[2] https://www.oecd.org/en/publications/smart-city-data-governance_e57ce301-en.html 

[3] https://www.teraz-srodowisko.pl/aktualnosci/przyszlosc-transport-smart-city-forum-11962.html 

[4] https://smartride.pl/przyszlosc-transportu-w-smart-city-komfort-podrozy-i-czyste-powietrze/ 

[5] https://energy-floors.com/10-smart-city-energy-solutions-kinetic-floors/ 

[6] https://www.teraz-srodowisko.pl/aktualnosci/inteligentne-technologie-zarzadzanie-energia-miasta-efektywnosc-energetyczna-13055.html 

[7] https://www.innovationnewsnetwork.com/the-development-of-the-smart-city-waste-management-and-air-quality-monitoring/39990/ 

[8] https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6878772/ 

[9] https://newsroom.axis.com/blog/noise-pollution-smart-cities 

Efekt technologicznych złudzeń na postrzeganie rzeczywistości przez ludzi

Rozpoczęta w latach 90. XX wieku komputeryzacja wprowadziła ludzkość w epokę, w której praca i codzienne obcowanie z technologią jest powszechne i naturalne. Sztuczna Inteligencja odpowiada na nasze pytania, a Internet postrzegany jest jako nieskończone źródło informacji. Choć można pomyśleć, że rozwój technologii pomaga nam w zrozumieniu otaczającego świata, istnieją zjawiska pokazujące, jak często nasze intuicje zawodzą. Technologie, na pierwszy rzut oka proste i oczywiste, potrafią skrywać paradoksy i złudzenia, których dostrzeżenie, jak i zrozumienie, może być trudniejsze niż się wydaje. Artykuł ten przybliży trzy ciekawe zjawiska: efekt Elizy, paradoks Moraveca oraz efekt Streisand. Każde z nich pokazuje, w jaki sposób technologia może zmieniać naszą percepcję rzeczywistości, wpływając na to jak widzimy maszyny, dane i informacje. Poznanie tych zjawisk pozwoli spojrzeć z innej strony na rozwój technologii oraz pomoże bardziej świadomie z niej korzystać. 

Efekt Elizy

W latach 60-tych XX wieku Joseph Weizenbaum w Massachusetts Institute of Technology napisał program ELIZA [1]. Program ten był jednym z pierwszych chatbotów – w naturalny sposób naśladował zwykłą konwersację. Mimo prostoty algorytmu, który na podstawie wprowadzanych słów kluczowych tworzył odpowiedzi działając zgodnie z ustalonymi z góry schematami, wielu użytkowników programu zgłaszało, iż odnoszą wrażenie, że Eliza naprawdę ich rozumie. Dzięki sprytnemu doborowi odpowiedzi, użytkownicy potrafili być mocno zaangażowani w rozmowę, zadowoleni faktem, iż rozmówca rozumie i słucha. Sam twórca był zaskoczony, jak bardzo ludzie byli przekonani, że Eliza jest człowiekiem, nie maszyną.  

Właśnie od tego chatbota wziął swoją nazwę efekt Elizy – zjawisko skłonności do przypisywania przez człowieka maszynom, programom (w tym Sztucznej Inteligencji) zdolności do rozumienia, empatii i inteligencji, czyli ich antropomorfizacji [2]. Wśród przykładów tego zjawiska można wymienić wyświetlanie komunikatów “witaj” czy “dziękuję” przez bankomaty i kasy samoobsługowe, które są predefiniowanymi tekstami do wyświetlenia, a nie wyrazem wdzięczności maszyny; czy komunikacja z asystentami głosowymi – dziękowanie im, mówienie “ona” o asystencie Alexa, która mimo używania żeńskiego głosu w dalszym ciągu pozostaje bezpłciowym algorytmem. Podstaw tego efektu można doszukiwać się w naszej naturze – to co ludzkie wydaje się znajome, bliższe, mniej straszne, co widać chociażby w sposobie przedstawiania dawnych bóstw i porównywaniu ich do ludzi i zwierząt, przypisywaniu im zjawisk pogodowych czy żywiołów [3].  

Takie spoufalanie się z – nieraz bardzo skomplikowanymi – technologiami pozwala na przełamanie obaw przed nowościami, zachęca do interakcji i buduje przywiązanie do używanego produktu. Jednocześnie efekt ten może powodować przecenienie zdolności danego algorytmu (ze względu na założenie, że maszyna wie i rozumie więcej niż w rzeczywistości), nadmierną ufność w otrzymywane informacje, czy niezdrowe do granic traktowanie tworu jak ludzkiej istoty, np. przez traktowanie chatbota jak terapeuty czy zawieranie ślubów z AI [4]. 

Paradoks Moraveca

Kolejne interesujące zjawisko wzięło swoją nazwę od nazwiska kanadyjskiego naukowca, Hansa Moraveca, autora prac w dziedzinie technologii, futurologii i transhumanizmu. We współpracy z Rodney’em Brooksem oraz Marvinem Minskym w 1988 roku sformułował stwierdzenie: „Stosunkowo łatwo sprawić, żeby komputery przejawiały umiejętności dorosłego człowieka w testach na inteligencję albo w grze w warcaby, ale jest trudne albo wręcz niemożliwe zaprogramowanie im umiejętności rocznego dziecka w percepcji i mobilności” [5]. Oznacza ono, że zadania uważane za trudne, wymagające wiedzy, inteligencji i logicznego myślenia, są stosunkowo proste do rozwiązania z wykorzystaniem Sztucznej Inteligencji, natomiast te czynności, które uważamy za proste i naturalne – chodzenie, rozpoznawanie twarzy i przedmiotów czy koordynacja ruchowa – są bardzo problematyczne i trudne do zaimplementowania w maszynach.  

Naukowcy doszukują się wyjaśnienia tego paradoksu w procesie ewolucji człowieka. Zdolności motoryczne człowieka rozwijały się przez miliony lat, były niezbędne do przetrwania oraz powoli, lecz ciągle poprawiane za sprawą selekcji naturalnej. Ludzki mózg miał dużo czasu na przyswojenie i zaadaptowanie się do czynności takich jak chwytanie narzędzi, rozpoznawanie twarzy i emocji, chodzenie czy koordynacja ruchowa, dlatego są one zautomatyzowane na głębokim poziomie, wykonujemy je bez świadomego wysiłku. Z kolei abstrakcyjne myślenie, matematyka, logika to zdolności stosunkowo nowe, nie zakorzenione tak głęboko i wymagające świadomego wysiłku intelektualnego. Z racji tego, że te zdolności nie są zakorzenione w ludziach tak głęboko, łatwiej jest zastosować w ich przypadku inżynierię wsteczną i zaimplementować je w postaci programu. Ponadto komputery są najbardziej skuteczne w odwzorowywaniu procesów logicznych, schematycznych, z określonymi krokami. Z tych powodów mamy już programy wybitne, w porównaniu do ludzi, jeśli chodzi o złożone obliczenia, szachy, symulacje, jednak, jeśli chodzi o mobilność, koordynację, rozpoznawanie obiektów i twarzy, czy inne “podstawowe” czynności, które uznajemy za naturalne i proste już dla kilkuletniego dziecka – tutaj rozwój następuje bardzo powoli. Dopiero od niedawna ilość danych i technologia pozwala na stopniowy rozwój w tym obszarze, co pokazuje chociażby przykład firmy Boston Dynamics, zajmującej się robotyką [6].

Efekt Streisand

Kolejne zjawisko, na którym się skupimy to efekt Streisand. Głosi ono, iż im bardziej staramy się usunąć bądź ocenzurować jakąś informację w Internecie, tym większy zyskuje ona rozgłos i zainteresowanie. Efekt ten zawdzięcza swoją nazwę Barbrze Streisand i sytuacji z 2003 roku, gdy fotograf Kenneth Adelman wykonywał zdjęcia wybrzeża Kalifornii, w celu udokumentowania postępującej erozji [7]. Fotografie te zostały upublicznione na stronie poświęconej tematowi erozji wybrzeża. Zbiegiem okoliczności na jednym ze zdjęć widoczna była rezydencja Barbry Streisand. Pozwała ona fotografa za naruszenie prywatności, żądając odszkodowania i usunięcia fotografii, gdyż nie chciała, by ktokolwiek ją zobaczył. Sytuacja potoczyła się jednak całkiem nie po jej myśli – przegrała proces sądowy i musiała zwrócić fotografowi koszty, zaś fotografia nie tylko nie została usunięta, lecz zyskała jeszcze większy rozgłos i o wiele więcej wyświetleń niż przed całym zamieszaniem.  

Efekt ten można tłumaczyć na kilka sposobów, opierających się w głównej mierze na ludzkiej psychologii, roli mediów społecznościowych oraz ogólnym mechanizmom obiegu informacji w sieci. Ludzie bardzo niechętnie znoszą wszelkie ograniczenia narzucone na ich wolność, również w zakresie dostępu do informacji. Często w sytuacjach wymuszonej cenzury ludzie celowo działają na przekór – chcą zdobyć jak najwięcej wiadomości na temat “zakazanej” informacji, chętnie się nią dzielą i udostępniają dalej. Podobnie działa mechanika “zakazanego owocu” – przez próbę ukrycia informacja wydaje się jeszcze ciekawsza i bardziej intrygująca, mimo że bez owej próby wiadomość prawdopodobnie przeszłaby bez echa. W dzisiejszych czasach, z racji łatwości dostępu do informacji i mnogości różnych mediów, wiadomości są powszechne i szybko mogą stać się viralem, przyciągając ogromne ilości odbiorców. Internet również zmienił nieco odbiór różnych treści. Fakt, iż każdy użytkownik może treść zapisać, udostępnić, w teorii uniemożliwia usunięcie czegoś z sieci, gdy już raz tam trafiło. Dodając do tego fakt, jak szybko media wychwytują i nagłaśniają przypadki cenzury, staje się dość oczywiste, dlaczego próba ukrycia czy zamaskowania czegoś kończy się zazwyczaj odwrotnym skutkiem. 

Istnieje wiele przykładów efektu Streisand. W 2013 roku po występie na Super Bowl zespół do spraw wizerunku wokalistki Beyonce uznał jedno ze zdjęć za szczególnie niekorzystne i podjął próby usunięcia go z sieci. Efekt był dokładnie przeciwny, fotografia stała się dużo bardziej rozchwytywana niż pierwotnie, zaczęła służyć również jako szablon do internetowych memów. Nie brak też przypadków ze świata technologii. W 2007 roku jeden z użytkowników internetowego serwisu Digg ujawnił, iż system ochrony praw autorskich Advanced Access Content System (AACS) używany w odtwarzaczach HD DVD może być złamany ciągiem znanym jako 09 F9. Przedstawiciele przemysłu wykorzystującego to zabezpieczenie zażądali usunięcia wpisu na Digg i grozili konsekwencjami prawnymi. W efekcie w Internecie rozgorzały wielkie dyskusje, a informacja o kodzie (który przez chwilę był nazywany “najbardziej znanym numerem w Internecie”) mocno się rozprzestrzeniła i była powielana w postaci filmów, nadruków na koszulkach czy nawet piosenek [8]. 

Podsumowanie

Omówione w artykule zjawiska pokazują, że chociaż technologie, takie jak Sztuczna Inteligencja i Internet są potężnymi narzędziami, to mogą zniekształcać ludzką percepcję i tworzyć mylne wrażenia. Łatwo jest wpaść w rozmaite pułapki związane z technologią, dlatego świadomość wspomnianych zjawisk jest ważna, gdyż pozwala na bardziej krytyczne podejście do interakcji z technologią i informacją, lepsze wykorzystanie ich potencjału oraz zdrowe i rozsądne korzystanie z nich.

Bibliografia

[1] https://web.stanford.edu/class/cs124/p36-weizenabaum.pdf 

[2] https://modelthinkers.com/mental-model/eliza-effect 

[3] https://builtin.com/artificial-intelligence/eliza-effect 

[4] https://www.humanprotocol.org/blog/what-is-the-eliza-effect-or-the-art-of-falling-in-love-with-an-ai  

[5] https://www.researchgate.net/publication/286355147_Moravec%27s_Paradox_Consideration_in_the_Context_of_Two_Brain_Hemisphere_Functions  

[6] https://www.scienceabc.com/innovation/what-is-moravecs-paradox-definition.html  

[7] https://www.forbes.com/2007/05/10/streisand-digg-web-tech-cx_ag_0511streisand.html  

[8] https://web.archive.org/web/20081211105021/http://www.nytimes.com/2007/05/03/technology/03code.html 

ESG

W obliczu zmian klimatycznych, rosnącej świadomości społecznej i konieczności etycznego zarządzania, pojawia się potrzeba wyznaczania nowych standardów funkcjonowania przedsiębiorstw. ESG – czyli Environmental, Social and Governance – to działania realizowane przez firmę przez pryzmat ich wpływu na środowisko (E), społeczeństwo (S) oraz ład korporacyjny (G). Celem tej inicjatywny jest promowanie zrównoważonego rozwoju oraz odpowiedzialności społecznej w szeroko pojętej działalności gospodarczej. Zgodnie z powyższym założeniem, firmy dążą do osiągnięcia równowagi pomiędzy generowaniem zysków, a dbałością o środowisko naturalne. Obowiązek raportowania przez firmy działań z obszaru ESG będzie stopniowo rozszerzany, w zależności od wielkości danego podmiotu i specyfiki jego działalności. Począwszy od 2024 roku obowiązkiem tym objęte zostały firmy zatrudniające powyżej 250 osób a do końca 2027 roku obejmie również małe i średnie przedsiębiorstwa, które zatrudniają powyżej 10 osób. Celem niniejszego artykułu jest pokazanie, że znaczenie zrównoważonego rozwoju wciąż rośnie, a zagadnienia związane z ESG stają się kluczowym obszarem zainteresowania w biznesie [1].

Wskaźniki ESG 

Wspomniane powyżej trzy obszary ESG – czyli środowisko, społeczeństwo oraz ład korporacyjny – stanowią nieodłączny element, konieczny do uwzględnienia przez przedsiębiorstwa, którym zależy na wizerunku organizacji odpowiedzialnej społecznie. Efektywne zarządzanie każdym z tych obszarów poprzez podejmowanie przez firmy konkretnych działań z nimi związanych, stanowi klucz do osiągnięcia tego celu. Podstawowym działaniem, które należy podjąć jest monitoring, który pozwala na zachowanie świadomości intensywności wpływu wywieranego na poszczególne obszary. 

  1. Środowisko 

Aby skutecznie monitorować wpływ na przyrodę, pod uwagę należy wziąć obszary takie jak: 

  • emisja gazów cieplarnianych,
  • zużycie energii, 
  • ślad węglowy, 
  • produkcja niebezpiecznych odpadów, 
  • emisja zanieczyszczeń (w postaci substancji lub hałasu) do otoczenia, 
  • emisja substancji do środowiska wodnego. 
  1. Społeczeństwo 

Aby skutecznie monitorować relacje z pracownikami, klientami, inwestorami oraz lokalną społecznością, pod uwagę należy brać obszary takie jak: 

  • wspieranie różnorodności, 
  • minimalizowanie dysproporcji, 
  • dbanie o work-life balance, 
  • przestrzeganie praw pracowniczych, 
  • zapewnianie bezpieczeństwa pracownikom. 
  1. Ład korporacyjny 

Aby skutecznie monitorować sposób działania zarządu, pod uwagę należy brać obszary takie jak: 

  • przejrzystość podatkowa, 
  • przeciwdziałanie korupcji, 
  • struktura zarządu, 
  • wynagrodzenia zarządu oraz pracowników, 
  • respektowanie praw akcjonariuszy [2]. 
Rys. 1. Grafika przedstawiająca wskaźniki ESG
Źródło: https://www.iberdrola.com/about-us/esg-responsible-management

Wpływ ESG na działalność przedsiębiorstw 

Kwestie związane z ESG mają znaczący wpływ na działania podejmowane przez firmy oraz ich strategie. Prowadzenie biznesu w sposób zrównoważony oraz świadomy to obecnie konieczność, aby utrzymywać wiodącą pozycję na rynku. Wdrożenie strategii ESG niesie ze sobą dla firmy szereg cennych wartości, które przedstawione zostały poniżej. 

  • Większa lojalność klientów 

Firmy, które aktywnie angażują się w kwestie środowiskowe, społeczne i korporacyjne, budują więź zaufania z klientami. Lojalność klientów wzrasta, ponieważ konsumenci chętniej wspierają firmy, które podejmują działania na rzecz dobra społecznego i ochrony środowiska. 

  • Poprawa wizerunku publicznego 

Działania zgodne z zasadami ESG budują pozytywny wizerunek firmy w społecznościach lokalnych, wśród klientów, inwestorów oraz partnerów biznesowych. Firma, która dba o środowisko naturalne, wspiera lokalne społeczności i stosuje wysokie standardy etyczne, jest postrzegana jako odpowiedzialny podmiot oraz wiarygodny partner, który troszczy się w równej mierze o dobro społeczne jak i środowiskowe. 

  • Stabilna pozycja na rynku 

Firmy, które skutecznie wdrażają strategie ESG, mogą cieszyć się stabilniejszą pozycją na rynku. Poprzez uwzględnianie czynników środowiskowych, społecznych i korporacyjnych w swojej działalności, firma minimalizuje ryzyko wystąpienia kryzysów reputacyjnych, co przekłada się na stabilność operacyjną i długoterminowy rozwój [3]. 

Innowacyjne technologie a realizacja Celów Zrównoważonego Rozwoju 

Technologie takie jak Sztuczna Inteligencja, Big Data czy Blockchain to skuteczne narzędzia umożliwiające monitorowanie i zrozumienie wpływu organizacji na społeczeństwo i środowisko naturalne. Sztuczna Inteligencja, wykorzystywana w analizie danych, umożliwia identyfikację potrzeb konsumentów, co pozwala firmom lepiej ich zrozumieć i wcześniej zaplanować konieczne do podjęcia działania. Analiza Big Data, z kolei, umożliwia przetwarzanie i analizę bardzo dużych zbiorów danych, co umożliwia podejmowanie bardziej „celowanych” decyzji biznesowych opartych na nieoczywistych informacjach zawartych w tych danych. Technologia Blockchain zapewnia natomiast bezpieczeństwo i niezmienność danych, co jest kluczowe w zapewnieniu transparentności w procesach biznesowych. Dzięki zastosowaniu wspomnianych technologii przedsiębiorstwa mogą opracowywać efektywne strategie zrównoważonego rozwoju, wykorzystując przy tym możliwość cyfryzacji oraz automatyzacji procesów biznesowych. W rezultacie, przedsiębiorstwa mogą tworzyć modele biznesowe, które nie tylko generują zyski, ale także są społecznie odpowiedzialne i przyjazne dla środowiska. Dążenie do wykorzystania zaawansowanych technologii w obszarze ESG staje się nie tylko trendem, ale także koniecznością dla firm pragnących być liderami w zrównoważonym rozwoju [3, 4].

ESG w BFirst.Tech 

BFirst.Tech uważa zrównoważony rozwój za jeden z najistotniejszych elementów strategii firmy. Dzięki wielu innowacyjnym, autorskim oraz przyjaznym środowisku produktom jesteśmy w stanie zaspokajać potrzeby naszych klientów. Drugą dekadę BFirst.Tech wyznacza standardy dla rozwiązań w obszarze redukcji zanieczyszczenia hałasem w środowisku pracy oraz w aglomeracjach miejskich, generowaniu, agregowaniu i dostarczaniu informacji zarządczej (w tym danych dla raportowania niefinansowego ESG), czy monitorowaniu i analizie informacji o stanie infrastruktury przemysłowej przedsiębiorstw.  Będąc świadomymi zachodzących zmian klimatycznych, to właśnie działania na rzecz środowiska są dla nas szczególnie ważne, dlatego też podczas budowania strategii firmy to na nich skupiamy szczególną uwagę.  

Podsumowanie 

ESG stanowi kluczowy element budowania długoterminowej wartości przedsiębiorstw we współczesnym biznesie. Wdrożenie skutecznej strategii ESG pozwala firmom pozytywnie wpływać na ochronę środowiska, relacje z interesariuszami oraz sposób zarządzania wewnątrz organizacji. Niesie za sobą także wiele cennych wartości dla firmy, takich jak trwalsza relacja z klientami, wzrost reputacji firmy, czy też wzmocnienie jej pozycji w branży. Zatem, dzięki wdrożeniu ESG przedsiębiorstwo może się stać niezbędnym elementem otoczenia pozytywnie wpływającym na jakość życia społeczności.

Bibliografia

[1] O ESG – Polskie stowarzyszenie ESG

[2] ESG co to jest? Kogo dotyczy i jaki ma wpływ na przedsiębiorstwo? (sterrn.pl) 

[3] Zrozumieć ESG: Definicja, Znaczenie i Wpływ na Biznes (boringowl.io) 

[4] ESG, Blockchain, and AI – Oh My! | Barnes & Thornburg (btlaw.com) 

Efekt Proteusza – jak awatar wpływa na odbiorcę

Relacja człowieka z technologią jest jednym z obiektów zainteresowania filozofii od pewnego czasu. Na przestrzeni lat powstało wiele teorii, które próbowałyby wytłumaczyć wzajemny wpływ człowieka na technologię i technologii na człowieka, czy całe społeczeństwa. Choć spory deterministów (twierdzących, że to technologia kształtuje człowieka) oraz konstruktywistów (twierdzących, że to człowiek kształtuje technologię) prawdopodobnie nigdy nie zostaną rozstrzygnięte, w tym artykule opisano efekt Proteusza, który może być bliższy jednemu z wymienionych nurtów. 

Czym jest efekt Proteusza? 

Efekt Proteusza jest zjawiskiem, które jako pierwsi opisali Yee oraz Bailenson w 2007 roku. Został on tak nazwany ze względu na mit o bogu Proteuszu, który mógł zmieniać swój wygląd w dowolny sposób. Miał on wykorzystywać swoją moc, aby skrywać swoją wiedzę o wydarzeniach, które miały miejsce oraz o tych, które dopiero miały się stać. Yee i Bailenson zauważyli, że osoby posługujące się wirtualnymi awatarami zmieniają swoje zachowanie na podstawie obserwowanych cech tych postaci, grając nimi w wirtualnym świecie. Para badaczy twierdzi, że gracze wnioskują na podstawie wyglądu i cech awatarów, w jaki sposób powinni dopasować swoje zachowanie oraz ogólne nastawienie, aby sprostać oczekiwaniom, które stawia ich wirtualna reprezentacja. Stwierdzono również, że istnieją podstawy do tego, aby sądzić, iż efekt ten może przedostawać się poza ramy światów cyfrowych i oddziaływać na zachowanie oraz nastawienie osób w świecie rzeczywistym [1].

Efekt Proteusza – przykład występowania

Aby zobrazować na czym polega efekt na realnym przykładzie, posłużę się badaniem, w którym autorzy sprawdzają występowanie efektu Proteusza w trakcie rozgrywania meczy różnymi postaciami w popularnej grze MOBA, Lidze Legend (ang. League of Legends). Uczestnicy rozgrywki są rozdzielani przez grę na dwa zespoły po pięciu graczy, którzy następnie toczą walkę na mapie. Zanim jednak się jej podejmą, każdy z nich musi dokonać wyboru tzw. bohatera (ang. champion). Liga Legend pozwala na rozegranie meczu jednym z ponad 140 bohaterów [2], z których każdy charakteryzuje się innym wyglądem i umiejętnościami. Autorzy tego badania poddali analizie sposób w jaki gracze komunikują się ze sobą, biorąc pod uwagę to, którym bohaterem grają.

Występowanie efektu Proteusza zmierzono wykorzystując czat gry. Na jego podstawie badacze ustanowili wskaźniki takie jak: wokalność („acting more vocal”), zachowania toksyczne („acting more toxic”) i pozytywną lub negatywną wartościowość („valence”). Wartościowość jest formą analizy sentymentu mającą na celu zobrazowanie stanu emocjonalnego gracza. Wyniki analizy potwierdziły występowanie efektu Proteusza, ale nie dla każdego bohatera lub jego typu. Obecność efektu zaobserwowano głównie poprzez wartościowość i toksyczność wypowiedzi. Najważniejszym odkryciem tego badania było dowiedzenie, że sposób komunikacji graczy przez czat rzeczywiście zmieniał się razem z bohaterem, którego wybierali gracze. W zależności od obranej postaci gracz nie wypowiadał się mniej lub więcej, ale mógł być bardziej toksyczny i w gorszym humorze [3].

Efekt Proteusza i jego wykorzystanie

Efekt Proteusza jest fenomenem, który szczególnie zwraca naszą uwagę na relację ludzi z wirtualnymi światami. Dzięki niemu możemy jasno stwierdzić, że w ten, czy inny sposób, technologia wywiera na nas bezpośredni wpływ, nawet zmieniając nasze zachowanie. Niektórzy naukowcy starali się sprawdzić czy można go wykorzystać praktycznie, np. w przypadku wykonywania niektórych zawodów. Zagłębmy się w przeprowadzone przez nich badania.

Wpływ na siłę 

Piątka niemieckich badaczy postawiła hipotezę, według której wykorzystanie odpowiednio dopasowanego awatara sprawi, że osoba sterująca nim będzie wykonywać odpowiednie zadania lepiej, niż gdyby ucieleśniała inną, niewyróżniającą się postać lub siebie samą. W tym przypadku naukowcy zdecydowali się sprawdzić, czy osoba, której wirtualny wygląd sugeruje, że jest silniejsza od badanego, sprawi, że będzie podejmować się większego wysiłku w ćwiczeniach fizycznych. Oprócz śledzenia ruchów badanych ubranych w sprzęt VR, mierzeniu poddano również siłę chwytu.

W trakcie badania uczestnicy byli przydzielani do awatarów zgodnie ze swoją płcią. Badani zostali poddani serii zadań ćwiczeniowych, w których m.in. podnosili ciężarki o różnej ciężkości, czy musieli przez pięć sekund jak najsilniej ściskać dłoń. Zgodnie z rezultatami, autorzy uznają, że badania nie można jednak uznać za reprezentacyjne. W przypadku kobiet nie stwierdzono zwiększonej siły chwytu. U mężczyzn, aczkolwiek, takie wyniki są widoczne. Można zatem cząstkowo wnioskować, że bardziej muskularny awatar może mieć wpływ na siłę mężczyzn [4].

Stymulant kreatywności

W poniższym badaniu sprawdzano, czy awatar jako reprezentacja jednostki w świecie wirtualnym stymuluje kreatywność. W ramach badania organizowano sesje kreatywne, podczas których uczestnicy przeprowadzali burzę mózgów ucieleśniając daną postać. Przed umówieniem sesji badacze wyłonili kilka awatarów, które były postrzegane jako kreatywne i neutralne. Uczestników podzielono na trzy grupy: kontrolną (brainstorming w świecie rzeczywistym), wykorzystującą awatary neutralne oraz wykorzystującą awatary kreatywne, określonych jako wynalazców. Wszystkie grupy odbywały sesje kreatywne w tych samych pomieszczeniach – grupa kontrolna zbierała się wokół okrągłego stołu, a pozostałe korzystały ze sprzętu w tym samym pokoju w oddzielnych kubikach. Następnie w wirtualnej rzeczywistości siadały przy okrągłym stole w odtworzonej przestrzeni. 

W lewej części znajduje się pomieszczenie z okrągłym stołem i krzesłami wokół niego w przestrzeni wirtualnej. W prawej części widnieje pierwowzór w świecie rzeczywistym.
Rysunek 1. Po lewej pomieszczenie z okrągłym stołem i stanowiskami odtworzone w przestrzeni wirtualnej. Po prawej jej pierwowzór w świecie rzeczywistym. [5]

Badacze uniknęli jakiegokolwiek kontaktu badanych z grup awatarowych między sobą, przed oraz po odbyciu się głównej części sesji burzy mózgów; badani nigdy się ze sobą nie spotkali poza eksperymentem. Pierwszym ważnym wynikiem, szczególnie istotnym dla przyszłości zdalnej współpracy, jest fakt, że grupy korzystające z niekreatywnych awatarów osiągały takie same wyniki, jak te które siedziały przy stole w świecie rzeczywistym. Jednakże najważniejszym rezultatem jest dowiedzenie, że osoby, które ucieleśniały awatar wynalazcy odznaczały się konsekwentnie lepszymi wynikami dla każdego ze wskaźników mierzących poziom kreatywności wykorzystywanych w eksperymencie [5].

Pomoc w poprawie komunikacji 

Kolejne badanie zostało przeprowadzone, aby zbadać możliwości szkolenia umiejętności skutecznej komunikacji lekarzy na etapie przedoperacyjnym. Komunikacja z pacjentem może być nieskuteczna m.in. przez to, że lekarze przenoszą zwroty ze środowiska zawodowego. W ramach tego badania wykorzystano dwa doświadczenia w rzeczywistości wirtualnej. W trakcie doświadczenia uczestnicy wcielali się w rolę pacjenta. Na ich podstawie udało się opisać rozwój i wrażenia, które towarzyszyły badanym.

W trakcie eksperymentu uczestnicy przeżywali negatywny lub pozytywny styl komunikacji w sytuacji, w której za niedługo mieliby być poddani operacji. Dzięki przeprowadzonym wywiadom na następnym etapie badawczym wynikło, że uczestnicy uznali istotność znaczenia dobrych umiejętności komunikacyjnych. Ogólnie rzecz biorąc, uczestnicy nauczyli się i dostosowali swój styl komunikacji w późniejszej pracy. Rzeczywistość wirtualna, w której uczestnicy ucieleśniali pacjenta w jednym z dwóch doświadczeń, okazała się skuteczna w zapewnianiu w pełni immersyjnego doświadczenia. Jak twierdzą uczestnicy – czuli się, jakby byli pacjentem. Można zatem dalej wyciągnąć z tego badania, że efekt Proteusza przydaje się również w celach edukacyjnych, poprawy komunikacji i zwiększaniu empatii wobec drugiego człowieka [6].

Podsumowanie

W obliczu nieustannego rozwoju technologii ciągle odkrywamy nowe zjawiska, które mogą następnie kształtować nasze podejście do niej w przyszłości. Efekt Proteusza pokazuje nam, że jej wpływ potrafi być znacznie bardziej bezpośredni niż możemy przypuszczać na co dzień. Choć ten fenomenom jest w dużej mierze nieszkodliwy, wskazuje na to jak dajemy się porwać naszej reprezentacji w świecie wirtualnym. Człowiek już rozpoczął poszukiwanie zastosowania jego właściwości w zróżnicowanych środowiskach – jako mentalne odblokowanie swojej siły, wspomaganie procesów kreatywnych, czy edukacja skutecznej komunikacji. Jednakże, aby móc odpowiedzieć na pytanie, czy efekt Proteusza zadomowi się na dobre w naszej codzienności, musimy jeszcze poczekać. Dodatkowo, warto wiedzieć, iż firma Microsoft rozpoczęła prace nad organizowaniem konferencji międzynarodowych w świecie wirtualnym, z wykorzystaniem awatarów. Z kolei polski startupowiec Gryń – były właściciel firmy Codewise – założył firmę w Londynie, aby skanować ludzi do tego typu przeznaczeń. W BFirst.Tech, dzięki wykorzystaniu jednego z obszarów firmy, czyli Data Architecture & Management (a konkretnie produktu Artificial Intelligence Adaptations) zrealizowany został projekt dla sieci klinik Rehasport, który pozwala na przeprowadzanie operacji w tzw. rzeczywistości rozszerzonej (AR).

Bibliografia

[1] The Proteus Effect: The Effect of Transformed Self‐Representation on Behavior: https://academic.oup.com/hcr/article-abstract/33/3/271/4210718?redirectedFrom=fulltext&login=false 

[2] Liczba na podstawie opisu na stronie: https://www.leagueoflegends.com/en-us/champions/ (dostęp: 23.06.2024) 

[3] Do players communicate differently depending on the champion played? Exploring the Proteus effect in League of Legends: https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0040162522000889

[4] Flexing Muscles in Virtual Reality: Effects of Avatars’ Muscular Appearance on Physical Performance: https://www.academia.edu/77237473/Flexing_Muscles_in_Virtual_Reality_Effects_of_Avatars_Muscular_Appearance_on_Physical_Performance 

[5] Avatar-mediated creativity: When embodying inventors makes engineers more creative: https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0747563216301856 

[6] Patient-embodied virtual reality as a learning tool for therapeutic communication skills among anaesthesiologists: A phenomenological study: https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0738399123001696 

Sztuczna Inteligencja – narzędzie do bicia ludzkich rekordów

Go, wywodząca się z Chin gra z historią liczącą ponad 2500 lat oraz szachy, które wywodzą się z Indii od ok. 1500 lat, to najpopularniejsze strategiczne gry planszowe na świecie o znaczeniu nie tylko rozrywkowym, ale również kulturowym. Zasady są jasne i precyzyjne, przez co próg wejścia dla nowych graczy dla obu wspomnianych gier jest bardzo niski. Właśnie ta prostota jest źródłem wymyślania niebanalnych rozwiązań, taktyk, a przede wszystkim ogromnego ludzkiego wysiłku intelektualnego – wszystko po to, aby pokonać przeciwnika. 

Sztuczna Inteligencja to nie tylko temat poważnych zastosowań takich jak Inteligent Acoustics w przemyśle, Aritificial Intelligence Adaptation w badaniach rozwojowych czy Data Engineering. Te i inne algorytmy są wykorzystywane również w różnych dziedzinach rozrywki. Używa się ich do tworzenia modeli, sztucznych zawodników, którzy mają na celu pokonać ludzkich graczy w grach planszowych, a nawet w e-sporcie. 

Na przełomie XX i XXI wieku szachy i Go doczekały się swoich cyfrowych wersji. Pojawiły się także gry komputerowe, w których gracze walczą o pierwsze miejsce w tabeli i tytuły e-sportowych mistrzów. Równolegle z nimi powstało wiele modeli sztucznej inteligencji z odpowiednio zaimplementowanymi zasadami. Stało się to, aby wyszukiwać jeszcze lepsze zagrania oraz pokonywać ludzkich graczy. W niniejszym wpisie opisuję jak gry planszowe, komputerowe i sztuczna inteligencja wzajemnie się dopełniają i inspirują. Pokażę również, jak odpowiednio wytrenowany model sztucznej inteligencji pokonał nie tylko pojedynczych współczesnych arcymistrzów, ale też całe zespoły.

Sztuczna Inteligencja podbija gry planszowe

Historia, w której sztuczna inteligencja pokonała arcymistrza szachowego, ma swoje korzenie w projekcie Deep Blue prowadzonym przez firmę IBM. Głównym celem projektu było stworzenie komputerowego systemu szachowego. Deep Blue był wynikiem wieloletnich prac naukowców i inżynierów. Pierwsza wersja Deep Blue została opracowana w latach 80. XX wieku. Wykorzystywał on zaawansowane algorytmy t.j.: 

  • Przeszukiwanie drzewa gry (Tree Search) na podstawie bazy danych z ruchami i pozycjami szachowymi, 
  • Ocena pozycji (Position Evaluation), 
  • Przeszukiwanie głębokie (Depth Search). 

W 1996 roku doszło do pierwszego meczu między Deep Blue a Garri Kasparowem. Mecz ten miał charakter eksperymentalny i był pierwszym, tego typu, oficjalnym spotkaniem. Kasparow wtedy wygrał trzy partie, remisując i przegrywając jedną. W maju 1997 roku w Nowym Jorku doszło do ponownego starcia. Tym razem Garii Kasparow poległ w pojedynku ze sztuczną inteligencją. Deep Blue zwyciężyło dwukrotnie, trzykrotnie uznano remis, a przegrało tylko raz.

Rys. 1 Garii Kasparow rozgrywa partię z Deep Blue w maju 1997 roku. 

Źródło: https://www.scientificamerican.com/article/20-years-after-deep-blue-how-ai-has-advanced-since-conquering-chess/ 

Mniej znaczy więcej

Równie ciekawym przypadkiem jest program stworzony przez firmę DeepMind o nazwie AlphaGo. Ta sztuczna inteligencja została zaprojektowana do gry w Go, o czym świat się przekonał, kiedy pokonała arcymistrza Go, Lee Sedola. Go jest dla znacznie trudniejsze od innych gier, w tym również szachów. Wynika to z dużo większej liczby możliwych ruchów, co utrudnia stosowanie tradycyjnych metod AI, takich jak wyszukiwanie wyczerpujące [1, 2]. DeepMind rozpoczęło prace nad programem AlphaGo w 2014 roku. Celem było stworzenie algorytmu, który mógłby konkurować z mistrzami. Wykorzystywał on zaawansowane techniki uczenia maszynowego:

  • Głębokie uczenie (ang. Deep Learning), 
  • Uczenie ze wzmocnieniem (ang. Reinforcement Learning, RL), 
  • Monte Carlo Tree Search

Pierwszym znaczącym osiągnięciem AlphaGo było pokonanie europejskiego zawodnika Fana Huiego w październiku 2015 roku. Silnik od DeepMind całkowicie zdominował każdą z partii wygrywając tym samym pięć do zera [3]. Kolejnym krokiem było pokonanie arcymistrza Lee Sedola. W trakcie meczów sztuczna inteligencja zaskoczyła nie tylko swojego przeciwnika, ale również ekspertów swoimi nietypowymi i kreatywnymi ruchami. Program wykazywał się zdolnością do przewidywania strategii i dostosowywania się do zmieniających się warunków na planszy. W rezultacie po rozgrywkach toczących się w dniach 9-15 marca 2016 roku, AlphaGo odniosło historyczne zwycięstwo nad Lee Sedolem, wygrywając serię pięciu meczów 4-1.

Rywalizacja na cyfrowych planszach

W 2018 roku OpenAI stworzyło zespół sztucznych graczy, tzw. botów, nazwany OpenAI Five. Drużyna botów zmierzyła się z profesjonalnymi graczami w grze Dota 2, jednej z najbardziej skomplikowanych gier typu MOBA (Multiplayer Online Battle Arena). Dwie pięcioosobowe drużyny walczą tam przeciwko sobie, aby zniszczyć bazę przeciwnika. Do “wytrenowania” OpenAI Five wykorzystano kilka zaawansowanych technik i koncepcji uczenia maszynowego: 

  • Uczenie ze wzmocnieniem – boty uczyły się podejmować decyzje poprzez interakcję ze środowiskiem i otrzymywanie nagród za określone akcje, 
  • Proximal Policy Optimization (PPO) – jest to konkretna technika RL, która, jak podają twórcy, była kluczowa do osiągnięcia sukcesu [5]. Metoda ta optymalizuje tzw. politykę (czyli strategię podejmowania decyzji) w sposób, który jest bardziej stabilny i mniej podatny na oscylacje w porównaniu do wcześniejszych metod, takich jak Trust Region Policy Optimization (TRPO) [6],
  • Samoistne uczenie się – sztuczni zawodnicy rozgrywali miliony gier przeciwko sobie. Dzięki temu mogli oni rozwijać coraz bardziej zaawansowane strategie, ucząc się na podstawie swoich błędów i sukcesów. 

W sierpniu 2018 roku sztuczna inteligencja pokonała półprofesjonalny zespół Pain Gaming na corocznych mistrzostwach świata Dota. W 2019 roku, podczas wydarzenia OpenAI Five Finals, boty pokonały zespół składający się z najlepszych graczy, w tym członków zespołu OG, zwycięzców The International w 2018. Z kolei DeepMind nie poprzestało na AlphaGo i skierowało swoje zainteresowanie w stronę gry StarCraft II. To jedna z najpopularniejszych gier strategicznych czasu rzeczywistego (RTS) tworząc program AlphaStar. Sztuczna inteligencja stanęła do pojedynków jeden na jeden z profesjonalnymi graczami StarCraft II w 2019 roku. W styczniu pokonała czołowych graczy tej strategii – dwukrotnie Grzegorza „MaNa” Komincza, a także zwyciężyła nad Dario „TLO” Wünschem. AlphaStar w ten sposób udowodnił swoje zdolności. 

Sztuczna Inteligencja w e-sporcie

Sztuczna inteligencja odgrywa coraz większą rolę w szkoleniu profesjonalnych zespołów e-sportowych, szczególnie w takich krajach jak Korea Południowa, gdzie Liga Legend (ang. League of Legends) jest jedną z najpopularniejszych gier. Oto kilka kluczowych obszarów, w których AI jest wykorzystywana do szkoleń w profesjonalnych organizacjach takich jak T1, czy Gen.G

Zespoły analityków wykorzystują ogromne ilości zgromadzonych danych z rozgrywek ligowych i towarzyskich. Analizują statystyki meczów, takie jak liczba asyst, zdobyte złoto, najczęściej obierane ścieżki i inne kluczowe wskaźniki. Dzięki temu trenerzy mogą zidentyfikować wzorce i słabości zarówno u swoich zawodników, jak i przeciwników. 

Zaawansowane narzędzia treningowe wykorzystujące sztuczną inteligencję, takie jak „AIM Lab” czy „KovaaK’s”, pomagają graczom rozwijać konkretne umiejętności. Takie narzędzia mogą spersonalizować programy treningowe, które skupiają się na poprawie reakcji, celowania, decyzji taktycznych i innych kluczowych aspektów gry. 

Wykorzystywane są również do tworzenia zaawansowanych symulacji i scenariuszy gry, naśladując przy tym różne sytuacje, które mogą wystąpić w trakcie meczu, umożliwiając graczom trening w warunkach zbliżonych do rzeczywistych. Dzięki temu zawodnicy mogą lepiej przygotować się na niespodziewane wydarzenia i szybciej podejmować lepsze decyzje podczas faktycznych spotkań. 

Algorytmy SI mogą być używane do optymalizacji składu zespołu, analizując dane dotyczące indywidualnych umiejętności i preferencji graczy. Wyniki takich badań mogą sugerować, którzy zawodnicy powinni grać na jakich pozycjach. Mogą również pomóc dobrać skład osobowy, aby zmaksymalizować skuteczność zespołu.

Podsumowanie

Artykuł przedstawia, jak sztuczna inteligencja zdominowała gry planszowe i na stałe zawitała w e-sporcie. Pokonała ludzkich mistrzów w szachach, Go, Dota 2 i StarCraft II. Sukcesy projektów takich jak Deep Blue, AlphaGo, OpenAI Five i AlphaStar pokazują potencjał SI w tworzeniu zaawansowanych strategii i doskonaleniu technik gry. Przyszłe możliwości rozwoju obejmują jej wykorzystanie w tworzeniu bardziej realistycznych scenariuszy, opracowywania szczegółowych i spersonalizowanych ścieżek rozwoju graczy oraz analizy predykcyjne, które mogą rewolucjonizować treningi i strategie w różnych branżach.

Bibliografia

[1] Google achieves AI ‘breakthrough’ by beating Go champion, „BBC News”, 27 stycznia 2016 

[2] AlphaGo: Mastering the ancient game of Go with Machine Learning, „Research Blog” 

[3] David Larousserie et Morgane Tual, Première défaite d’un professionnel du go contre une intelligence artificielle, „Le Monde.fr”, 27 stycznia 2016, ISSN 1950-6244 

[4] https://openai.com/index/openai-five-defeats-dota-2-world-champions/ dostęp 13.06.2024 

[5] https://openai.com/index/openai-five/ dostęp 13.06.2024 

[6] Schulman, J., Wolski, F., Dhariwal, P., Radford, A., & Klimov, O. (2017). Proximal policy optimization algorithms. arXiv preprint arXiv:1707.06347

Dolina niesamowitości 

Dolina niesamowitości (ang. uncanny valley) to pojęcie odnoszące się do powszechnego, niepokojącego wrażenia doświadczanego przez ludzi w sytuacji, kiedy robot w bardzo dużym stopniu przypomina człowieka, ale nie jest dostatecznie przekonująco realistyczny [1]. Zjawisko to po raz pierwszy pojawiło się w latach 70. XX wieku, kiedy to japoński robotyk Masahiro Mori zaobserwował, że roboty stają się tym bardziej interesujące, im bardziej przypominają swoim wyglądem człowieka, ale tendencja ta utrzymuje się tylko do pewnego momentu. Określił on wówczas ten fenomen jako bukimi no tani (pol. dolina niesamowitości). Po „osiągnięciu” bukimi no tani poczucie zainteresowania zamienia się w poczucie obcości, niepokoju lub nawet strachu [2].

Rys. 1. Wykres obrazujący zjawisko doliny niesamowitości. 

Źródło: https://www.linkedin.com/pulse/uncanny-valley-personalization-mac-reddin-/  

Dlaczego doświadczamy zjawiska doliny niesamowitości?

Na dzień dzisiejszy nie jest nam znana jedna, konkretna odpowiedź na to pytanie. Istnieje natomiast kilka teorii, które pozwalają lepiej zrozumieć przyczyny występowania tego zjawiska. Przyczyny te dzielimy na: 

  • Neurologiczne 

W badaniu przeprowadzonym w 2019 roku, Fabian Grabenhorst wraz z zespołem neurologów poddali analizie neurologiczny aspekt doliny niesamowitości. Zbadali oni wzorce mózgowe u 21 osób wykorzystując funkcjonalne obrazowanie metodą rezonansu (fMRI), czyli technikę pomiaru zmian w przepływie krwi w różnych obszarach mózgu. Podczas testów uczestnicy określali swój poziom zaufania względem ludzi oraz robotów o różnym poziomie ludzkiego podobieństwa. Wyniki pokazały, że pewne konkretne części mózgu były szczególnie ważne w kontekście uncanny valley. Dwie części przyśrodkowej kory przedczołowej – odpowiedzialnej za uwagę i zmysły – wykazały pewną niestandardową aktywność. Jedna z nich przekształciła „sygnał podobieństwa do człowieka” w „sygnał wykrycia człowieka” oraz nadmiernie wyeksponowała granicę między człowiekiem a nie-człowiekiem. Z kolei druga, skorelowała ten sygnał z oceną sympatii. Połączenie to utworzyło mechanizm, który ściśle przypomina to, czym charakteryzuje się dolina niesamowitości.

  • Psychologiczne

Okazuje się, że już w 1919 roku Sigmund Freud zaobserwował zjawisko, które opisał jako „dziwna emocja odczuwana przez ludzi, którą budzą pewne przedmioty”. Sugerował, że uczucie, które nam wtedy towarzyszy może być związane z wątpliwościami co do tego, czy coś nieożywionego, co obserwujemy, posiada duszę. Co ciekawe, w tamtym czasie jego spostrzeżenie odnosiło się oczywiście nie do robotów, lecz do realistycznych lalek czy też figur woskowych, co sugeruje, że zjawisko to może być starsze niż nam się wydaje oraz występować na większej ilości płaszczyzn niż tylko wśród maszyn. Dzisiaj podobny mechanizm wykorzystywany jest w branży filmowej. Wiele horrorów nadaje cechy ludzkie postaciom, które ludźmi nie są.

  • Ewolucyjne

Uncanny valley może być również powiązana z ewolucją. Roboty, które klasyfikujemy do doliny niesamowitości, wyglądają jak ludzie, ale posiadają również cechy, które wyraźnie nie są ludzkie. Niektóre z tych cech, takie jak skóra pozbawiona życia, nienaturalne rysy twarzy czy też głos nieadekwatny do wyglądu, mogą kojarzyć się nam z czymś odstającym od normy, czy nawet niebezpiecznym. To z kolei wywołuje w nas uczucie niechęci, strachu. Kiedy mamy do czynienia z czymś, co jest ludzkie, ale nierealistyczne, nie „jak żywe”, budzi to w nas odczucie podobne do takiego, którego doświadczamy, kiedy stykamy się z czymś, co jest martwe.

  • Kognitywne

Zjawisko doliny niesamowitości może również wynikać z egzystencjonalnego strachu przed zastąpieniem ludzi przez roboty. Widok robota, który swoim wyglądem przypomina człowieka, ale człowiekiem nie jest, zaburza nasze oczekiwania względem tego, jak wygląda człowiek, a jak wygląda robot. Budzi to w nas wątpliwości odnośnie do tego, kim jest człowiek, jak powinien wyglądać oraz jak powinien się zachowywać. Warto zauważyć, że niepokój nie wynika z samego faktu istnienia robotów, lecz z faktu istnienia takich robotów, które łączą w sobie elementy zazwyczaj nie występujące razem. Przykładowo, roboty „brzmiące jak roboty” nie stanowią dla nas problemu, natomiast roboty posługujące się typowo ludzkim głosem, już tak [2] [3].

Dolina niesamowitości w rzeczywistości

Fenomen doliny niesamowitości obecny jest w wielu różnych dziedzinach. Poza obszarem robotyki, zaobserwować możemy go również w grach komputerowych, czy filmach wykorzystujących technologię CGI, czyli obrazy generowane komputerowo. Efekt ten wykracza poza świat technologii i powodować go mogą przedmioty takie jak realistyczne lalki, manekiny czy figury woskowe.

  • Sophia

Fot. 1. Zdjęcie przedstawiające robota Sophia. 

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Sophia_%28robot%29.jpg  

Sophia jest najbardziej zaawansowanym robotem humanoidalnym, jaki dotychczas powstał. Stworzona przez Hanson Robotics, po raz pierwszy aktywowana została w 2016 roku. Uzyskała obywatelstwo Arabii Saudyjskiej, stając się tym samym pierwszym robotem-obywatelką na świecie. Przyznany został jej tytuł Ambasadorki Innowacji Programu Rozwoju Narodów Zjednoczonych. Rozpoznawalność zyskała również dzięki występom w programach telewizyjnych, takich jak Good Morning Britain czy The Tonight Show [4]. Sophia posiada umiejętność wyrażania różnych złożonych emocji, przybierania ludzkich wyrazów twarzy i wchodzenia w interakcje z innymi ludźmi. Wyposażona jest w umiejętność przetwarzania oraz posługiwania się językiem naturalnym, rozpoznawania twarzy oraz śledzenia wizualnego [5]. Jej „skóra” wykonana jest ze specjalnego materiału, opracowanego przez naukowców z Hanson Robotics, który nazwany został Frubber. Jest to rodzaj gumy, która swoją fakturą i elastycznością przypomina ludzką skórę [6]. Z powodu jej wyglądu i zachowań, które są bardzo bliskie tym odpowiadającym człowiekowi, wciąż są zbyt nienaturalne. Sophia jest klasyfikowana do doliny niesamowitości, mogąc budzić w nas tym samym uczucie dyskomfortu oraz niepokoju.

  • Ekspres polarny

Rys. 2. Komputerowo wygenerowany kadr z filmu Ekspres polarny. 

Źródło: https://collider.com/worst-cases-of-uncanny-valley-movies/ 

Ekspres polarny to film animowany w reżyserii Roberta Zemeckisa, powstały w 2004 roku. Film zrealizowany został z wykorzystaniem technologii CGI, która zdaniem wielu wykorzystana została w sposób nietrafny. Sami producenci ekranizacji mieli sprzeczną wizję, wobec tego w jaki sposób powinien powstać film. Robert Zemeckis w wywiadzie dla Wired powiedział, że „live-action wyglądałoby okropnie i byłoby niemożliwe do zrealizowania – kosztowałoby 1 miliard dolarów zamiast 160 milionów dolarów”. Natomiast Tom Hanks, odgrywający w filmie rolę aż siedmiu postaci, twierdził, iż film nie powinien powstać w wersji animowanej [7]. Twórcy znaleźli pewnego rodzaju porozumienie, łączące ze sobą te dwa podejścia. Wykorzystali oni technologię przechwytywania ruchu (ang. motion capture), czyli metodę polegająca na rejestrowaniu ruchów aktorów, a następnie zapisywaniu ich w komputerze. Jednak krytycy twierdzą, iż twórcom nie udało się dobrze odzwierciedlić postaci, przez co wydają się one niedostatecznie realistyczne. Bohaterom brakuje ludzkich emocji oraz mimiki, poruszają się w sposób nienaturalny, a ich oczy wydają się być ciągle „nieobecne”.

Konsekwencje doliny niesamowitości

Zjawisko doliny niesamowitości ma znaczący wpływ na przyszłość wielu różnych obszarów naszego życia. Dzięki obecnej wiedzy, jakie niechciane uczucia może powodować to zjawisko, robotycy, producenci filmów oraz projektanci gier wideo mogą uwzględniać ten problem w swoich działaniach. Na ten moment wiadomo już, że warto tworzyć roboty, które nie powodują braku zaufania pomiędzy maszyną, a użytkownikiem. W przeciwnym razie narażone będą one na zły odbiór oraz mniejszą przydatność w osiągnięciu zamierzonego celu. Z kolei w filmach, zbyt realistyczne postacie wygenerowane komputerowo w najlepszym przypadku wywołać mogą brak sympatii ze strony widza, a w najgorszym uczucia takie jak niepokój, czy nawet strach. Dlatego właśnie twórcy filmów często decydują się na wręcz zbyt przesadne uwydatnienie niektórych cech fizycznych swoich bohaterów. Nadawanie postaciom charakterystyk takich jak przesadnie duże oczy, nienaturalny kolor skóry czy nadmiernie dynamiczne ruchy stanowi jeden ze sposobów na radzenie sobie z uniknięciem efektu wywołanego przez dolinę niesamowitości. Podobne mechanizmy zachodzą również w grach komputerowych – projektanci mogą chcieć starać się tworzyć swoje postacie z myślą o niezbyt przesadnym realizmie, gdyż w przeciwnym razie mogą spotkać się z negatywnym odbiorem ze strony graczy. Choć istnieją również wyjątki – w niektórych przypadkach filmowcy lub projektanci gier mogą chcieć uzyskać postacie, które celowo „wpadają” do uncanny valley. Dzięki temu mogą mieć kontrolę chociażby nad tym, w jaki sposób odbierane będą czarne charaktery. Bohater, który przejawiał będzie pewne nienaturalne, lecz jednocześnie zbyt realistyczne cechy, wywoływał będzie poczucie niechęci wśród odbiorców [8] [9].

Dolina niesamowitości a UX

Bardzo ciekawe zagadnienie w kontekście uncanny valley stanowi również jej wpływ na projektowanie interfejsów użytkownika. Dodanie pewnych elementów realistycznych do wyglądu interfejsu może mieć pozytywne skutki. Przykładowo, światło i cień nadają poczucia możliwości naciśnięcia danego elementu, a dźwięk może stanowić odpowiednik danego odgłosu, który usłyszymy również w prawdziwym życiu. Jednak dodanie zbyt dużej ilości realizmu może prowadzić do powstania zbyt cienkiej granicy pomiędzy tym co wirtualne, a tym co rzeczywiste. Przykładowo, bardzo detaliczna aplikacja kalendarza, którego faktura przypomina prawdziwy papier. Fakt, że nie jesteśmy w stanie go dotknąć, a jedynie „przewijać” na ekranie komputera czy też smartfona, może sprawiać dla nas wrażenie czegoś dziwnego, „niepasującego”. Dlatego tak istotne jest, aby nie dążyć do osiągnięcia elementów, które wręcz w całkowity sposób odzwierciedlają realne obiekty. Dzięki zachowaniu odpowiedniego balansu pomiędzy realizmem a fikcją, doświadczenie użytkownika staje się przyjemne oraz pozbawione dylematów [10].

Rys. 3. Grafika przedstawiająca bardzo realistyczne logo Google Chrome z 2008 roku oraz jego unowocześnioną, znacznie mniej realistyczną wersję z 2011. 

Źródło: https://bpando.org/2011/03/17/the-new-chrome-logo/  

Podsumowanie

Ludzie doświadczają niepokoju, gdy napotykają wyglądające niemal jak prawdziwe, ale wciąż niedostatecznie realistyczne jednostki przypominające ludzi – zjawisko to określane jest jako dolina niesamowitości. Ma ono kluczowe znaczenie w różnych dziedzinach. Jego przykłady obejmują zaawansowane roboty, postacie generowane komputerowo czy nawet formy wykraczające poza sferę technologii, takie jak lalki czy figury woskowe. Konsekwencje uncanny valley mogą w znaczącym stopniu wpływać na akceptację oraz użyteczność danej technologii. W kontekście UX, świadomość istnienia doliny niesamowitości jest kluczowa dla projektantów, którzy starają się zminimalizować niepożądane efekty poprzez odpowiednie zaprojektowanie interfejsów tak, aby użytkownicy czuli się komfortowo oraz byli zaangażowani w interakcje z produktami.

Bibliografia

[1] https://www.techtarget.com/whatis/definition/uncanny-valley  

[2] https://spectrum.ieee.org/what-is-the-uncanny-valley  

[3] https://www.sciencefocus.com/news/uncanny-valley-what-is-it-and-why-do-we-experience-it  

[4] https://aidriven.pl/ai/etyka-i-prawo/robot-sophia-jak-humanoidy-zmieniaja-nasze-postrzeganie-ai/ 

[5] https://robotsguide.com/robots/sophia 

[6] https://www.hansonrobotics.com/the-making-of-sophia-frubber/ 

[7] https://faroutmagazine.co.uk/the-disturbing-valley-robert-zemeckis-polar-express/  

[8] https://www.techtarget.com/whatis/definition/uncanny-valley  

[9] https://www.verywellmind.com/what-is-the-uncanny-valley-4846247 

[10] https://cassidyjames.com/blog/uncanny-valley-curve/