Wszystko ma swoją cenę

 

Dzisiejsze realia w coraz większym stopniu angażują ludzi do rozmowy o pieniądzach. Zarówno jeżeli chodzi o nasze prywatne domowe budżety, jak i o wielkie inwestycje na szczeblu globalnym. Nie sposób nie zauważyć faktu, że dbałość o finanse zaowocowała wypracowaniem nowatorskich metod ich analizy. Począwszy od prostych aplikacji, które pozwalają nam monitorować codzienne wydatki, kończąc na olbrzymich systemach rachunkowo księgowych, które obsługują globalne korporacje. Rozmowy o pieniądzach dotyczą również szeroko pojętych inwestycji. Bardzo często związane są one z wdrożeniami nowoczesnych technologii, które w domyśle mają przynosić jeszcze większe korzyści, z finalnym efektem w postaci większego zysku. W jaki sposób możemy zdefiniować zysk? I czy rzeczywiście jest on najważniejszym czynnikiem w dzisiejszym postrzeganiu biznesu? Jak w tym wszystkim odnajduje się działalność przedsiębiorstwa w obszarze innowacji?


Co to jest zysk?


Sięgając do literatury czytamy, że „zysk stanowi nadwyżkę przychodów nad kosztami”[1]. Innymi słowy zysk stanowi dodatni wynik finansowy. Potocznie rzecz biorąc jest to stan w którym więcej sprzedajemy niż wydajemy. I oczywiście jest to zjawisko zdecydowanie pożądane, bowiem w zamyśle firma powinna przynosić zysk. Stanowi on podstawę do kolejnych inwestycji, aby w dalszym ciągu mieć możliwość zaspokajać potrzeby klientów. Mówiąc o zysku możemy wyróżnić kilka jego rodzajów[2]:

  1. Zysk brutto, czyli różnicę pomiędzy przychodami netto ze sprzedaży a kosztami sprzedanych produktów. Dzięki niemu możemy zobaczyć jak jednostka naszego wyrobu przekłada się na wynik finansowy. Ma to szczególne znaczenie dla przedsiębiorstw produkcyjnych, które często poszukują takich usprawnień, które w efekcie pozwolą im na zachowanie efektu skali.
  2. Zysk netto, czyli nadwyżkę, która zostaje po odjęciu wszystkich kosztów. W bilansowym ujęciu jest to różnica między kosztami całkowitymi a przychodem ze sprzedaży. W dzisiejszym świecie bardzo często pojmowany jako czynnik, który świadczy o dobrej kondycji finansowej przedsiębiorstwa.
  3. Zysk operacyjny, czyli specyficzny rodzaj zysku, który skupia się tylko i wyłącznie na wyniku w obszarze podstawowej działalności firmy. Bardzo często odzwierciedlony w rachunku zysków i strat w postaci EBIT-u.

Zysk a wydajność


Podstawą do uzyskania zysków jest dobra i wydajna produkcja oraz zoptymalizowany system, spełniający oczekiwane założenia związane z wydajnością produkcji. Wydajność natomiast zależy w dużej mierze od ludzkiej pracy. Bardzo często to właśnie człowiek staje się najmniej wydajnym elementem całego systemu. Jakie są tego przyczyny? Niekomfortowe warunki pracy, brak perspektyw rozwoju, monotonia i ciche przyzwolenie na działanie typu „zarobić ale się nie narobić” sprawiają, że człowiek przestaje być wydajny. I o ile myślenia człowieka nie da się zmienić z dnia na dzień, tak warunki pracy leżą w gestii pracodawcy. Ci bardziej świadomi pokazują, że pracownik w całym systemie produkcyjnym stanowi podstawę jego prawidłowego działania. Prostym więc wnioskiem jest to, że pracownik, którego stanowisko pracy mu nie przeszkadza, a co więcej bardzo mu odpowiada, będzie zdecydowanie bardziej efektywny w pracy, niż ktoś kto cały dzień myśli, kiedy z tej pracy wyjdzie, bo jej warunki są w opłakanym stanie. Pracownik zadowolony będzie w stanie zdecydowanie dłużej i wydajniej pracować, co za tym idzie, wypracuje doświadczenie pozwalające na zwiększenie produkcji. Przy działaniu efektu skali takie zagranie może spowodować zdecydowany wzrost zyskowności (niekoniecznie kojarzonej z pieniędzmi).


Czynniki bezpośrednio wpływające na wydajność


Wydajność w takim rozumieniu wiąże się z zagwarantowaniem w długim okresie czasu, że praca nie zaszkodzi życiu lub zdrowiu pracowników. Ogólna klasyfikacja Centralnego Instytutu Ochrony Pracy wymienia czynniki takie jak[3]:
  • hałas i drgania mechaniczne,
  • czynniki mechaniczne,
  • czynniki chemiczne i pyły,
  • obciążenia mięśniowo – szkieletowe,
  • stres,
  • oświetlenie,
  • promieniowanie optyczne,
  • prąd elektryczny.

Klasyfikacja wymienia również obciążenia termiczne, pole elektromagnetyczne, czynniki biologiczne oraz zagrożenia wybuchem i pożarem. Najczęstszym jednak problemem jest kwestia hałasu i drgań, których często nawet ludzkie ucho nie jest w stanie wychwycić. Bardzo często w wyniku przebywania w środowisku wiecznie hałaśliwym koncentracja i poziom senności wzrastały. Stąd możemy wywnioskować, że nawet coś tak niepozornego jak hałas i drgania generują dla przedsiębiorcy spore koszty, zwłaszcza jeśli chodzi o koszty jednostkowe (przy masowej produkcji).


Jak zapobiec generowaniu kosztów

Dzisiejsze firmy z branży R&D, inżynierowie i specjaliści wnikliwie badają i usprawniają systemy produkcyjne, oferując im rozwiązania, które eliminują nawet te najtrudniejsze do rozwiązania problemy, dotyczące efektywności pracy człowieka. Świadomość lepszej opieki nad pracownikiem pogłębia się z roku na rok. Stąd też przysłowiowy „boom” na rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji oraz systemów, które będą ułatwiały pracę człowiekowi. Rozwiązania tego typu to jednak spora inwestycja, stąd starania inżynierów finansowych do optymalizacji kosztów takich rozwiązań.


Zapraszamy 31-go stycznia na drugą część tekstu o finansowych aspektach wdrożenia systemu aktywnej redukcji hałasu, która przybliży praktyczną stronę zagadnienia.
 

Źródła:

  • 1. D.Begg, G.Vernasca, S.Fischer „Mikroekonomia” PWE Warszawa 2011
  • 2. mfiles.pl/pl/index.php/Zysk „Encyklopedia Zarządzania”
  • 3.ciop.pl/CIOPPortalWAR/appmanager/ciop/pl?_nfpb=true&_pageLabel=P1401037871334841682883,